Zdrowe oczy

Barbara Kozber
,

Barbara Kozber rozmawia z prof. dr. hab.med. Józefem Kałużnym, właścicielem Prywatnej Kliniki Okulistycznej „Oftalmika” w Bydgoszczy. Profesor Kałużny był przez wiele lat prezesem Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, rektorem Akademii Medycznej w Bydgoszczy, a także kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Oczu Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy.

Panie Profesorze, jakie choroby oczu najczęściej nękają Polaków i czy to się zmieniło na przestrzeni lat?

Na pewno to się zmieniło w ostatnich latach, ale można by tu wydzielić dwie grupy. Pierwsza, to choroby, które występowały dawniej, z którymi mamy do czynienia dzisiaj i na pewno w najbliższych latach nie będą nam obce. Myślę tu o jaskrze i zaćmie, które dotykają osoby dorosłe, natomiast u dzieci najczęstszą jest choroba zezowa. A co się zmieniło. W ostatnim dwudziestoleciu wydłużyła się średnia życia Polaków i częściej występują choroby oczu związane z wiekiem starczym. Oprócz jaskry i zaćmy coraz częściej mamy do czynienia z tzw. zwyrodnieniem plamki żółtej. Do niedawna nie było leku na tę chorobę, która niestety praktycznie kończyła się ślepotą. Pacjentowi pozostawało tylko widzenie bokami, co praktycznie pozwalało mu na orientację w swoim mieszkaniu, natomiast nie dawał sobie rady na ulicy, nie mógł czytać i pisać ani pracować przy komputerze. Od niedawna stosuje się leki, które mają hamować rozwój choroby, a nawet prowadzić do regresji, czyli cofnięcia się niektórych objawów. Utrzymują one ostrość widzenia na poziomie, kiedy rozpoczęto leczenie. Są to zastrzyki, które podaje się do wnętrza gałki ocznej raz w miesiącu. Niestety, my tej choroby nie potrafimy wyleczyć, a jedynie zatrzymać ją na pewnym poziomie. Pacjent do końca życia musi być obserwowany, bo ta choroba daje nawroty. A zatem jest to połowiczny sukces.

Czy długie oglądanie telewizji oraz siedzenie przed komputerem ma ujemny wpływ na nasz wzrok?

Nasze życie tak się zmieniło, że nie ma szansy, abyśmy uciekli od telewizji i komputera. Rzeczywiście jest pewne szkodliwe działanie monitorów komputerowych i telewizyjnych, ponieważ skupiając na nich wzrok rzadziej mrugamy, przez co gorzej rozprowadza się płyn łzowy po powierzchni oka. Często mamy wówczas objawy tzw. suchego oka. Szczególnie dotyka to kobiety w okresie przejściowym i późniejszym, bo ich wszystkie błony śluzowe w organizmie są bardziej suche.

Jakie błędy najczęściej popełniają pacjenci?

Lista błędów jest bardzo długa. Zacznijmy od tego, że pacjenci często lekceważą objawy, np. dobrze widzą tylko jednym okiem i kiedy wreszcie zdecydują się na wizytę u okulisty, zmiany w drugim są już nieodwracalne. Kolejny błąd to nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich, co do konieczności wizyt kontrolnych. Nieraz wynika to z zaniedbania, a nieraz z sytuacji życiowej. Wielu moich pacjentów pracuje w Anglii, Irlandii, Norwegii i nie zawsze mogą oni przyjechać w wyznaczonym terminie. Są jednak i tacy, którzy przylatują z Anglii na badanie kontrolne i wylatują wieczorem. Niebezpiecznym błędem jest również zapominanie o stosowaniu kropli do oczu, szczególnie u chorych z jaskrą. Dotyczy to szczególnie osób starszych, u których pamięć bieżąca nie jest najlepsza i oni po prostu nie pamiętają czy wpuścili sobie krople do oczu czy nie.

Niekiedy pacjenci uważają, że im później zaczną nosić okulary tym lepiej, bo wzrok nie będzie się tak pogarszał.

Jeżeli człowiek ma zdrowe oczy i widzi dobrze, to po 40. roku życia pojawia się problem z widzeniem z bliska. Soczewka w oku robi się twarda, nie dostosowuje się do patrzenia na przedmioty i nie widać wówczas np. drobnego druku. Nazywamy to starczowzrocznością albo prezbiopią. Na początku pacjenci radzą sobie odsuwając czytany tekst coraz dalej, ale proces ten postępuje do 60. roku życia. W tym wypadku mija się z celem, żeby walczyć z nienoszeniem okularów, bo dochodzi wówczas do uczucia zmęczenia, bólów oczu i głowy, mamy problemy z czytaniem i pisaniem.

Zatrzymajmy się przy okularach. W tym przypadku również sytuacja zmieniła się na przestrzeni lat.

Mówiąc o okularach mamy na myśli dwa elementy: oprawki i szkła. Obecnie w dobrych zakładach optycznych w całej Polsce mamy oprawki największych projektantów mody. Kobiety, a nawet młode dziewczyny doskonale zdają sobie sprawę, że bardzo często okulary dodają im uroku. Jeśli chodzi o szkła okularowe tutaj bardzo wiele się zmieniło. Kiedyś były to soczewki szklane, czyli ciężkie. Obecnie mamy soczewki lekkie, wykonywane z różnych tworzyw sztucznych, które dają bardzo dobrą jakość obrazu, są antyrefleksyjne, fotochromatyczne, przyciemniają się na słońcu. Mamy też soczewki progresywne, dzięki którym pacjenci widzą dobrze zarówno na dal, na dystans pośredni i do czytania. Nie potrzeba wówczas dwóch czy nawet trzech par okularów, bo pacjent ma wszystko w jednym.

Sporo zmieniło się też jeśli chodzi o soczewki kontaktowe…

Kiedyś produkowano je z twardego tworzywa i wielu pacjentów nie tolerowało takich soczewek. Na szczęście od dłuższego czasu mamy już soczewki tzw. miękkie, które bardzo dobrze przylegają do powierzchni gałki ocznej, pacjent nie ma odczucia ciała obcego i są one generalnie bardzo dobrze akceptowane. Mamy tak duże warianty soczewek, że są one bardzo bezpiecznym sposobem korekcji wad wzroku i sądzę, że na świecie nosi je kilkaset milionów ludzi. Soczewki potrafią też zmienić kolor, co często możemy zauważyć u aktorów, którzy mają nienaturalnie błękitne „spojrzenie”.

Czy soczewki kontaktowe mogą nosić dzieci?

Czasami wręcz powinny, jeżeli np. małe dziecko miało zaćmę wrodzoną jednego oka, która została zoperowana. Wówczas na tym zoperowanym oku powinno nosić soczewkę, co wymaga dużej cierpliwości ze strony dziecka i rodziców. Nie ma przeszkód, aby dzieci przed 10. rokiem życia nosiły soczewki kontaktowe. Problemem jest ich zakładanie i zdejmowanie, bo takie dzieci sobie z tym nie poradzą. Natomiast z mojego doświadczenia wynika, że dwunastolatki radzą sobie z tym już bardzo dobrze.

Czy są jakieś przeciwwskazania do noszenia soczewek kontaktowych?

Zdarzają się bardzo rzadko, ale są np. uczulenia na płyny do konserwacji soczewek czy materiały, z których soczewki są wykonane. Ponadto przeciwwskazaniem są stany zapalne spojówek i rogówek.

Czy dieta może mieć wpływ na zdrowie oczu?

Bardzo ważne w naszej diecie jest to, abyśmy nie przejadali się i żywili się zdrowo, to znaczy spożywali dużo różnorodnych owoców i warzyw, szczególnie kolorowych, jak pomidory, brokuły, papryka. Wracając do suplementów diety jeszcze do niedawna bardzo chwalono kwasy omega-3. Ostatnio pojawiła się informacja o wynikach badań w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, które wskazują, że nadmierny poziom kwasów omega- 3 zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia raka gruczołu krokowego u mężczyzn.

Czy farmaceuta może przyczynić się do poprawy świadomości pacjentów na temat ich wzroku?

Oczywiście może, dlatego, że bardzo często pacjent po pierwszą pomoc medyczną dotyczącą wzroku zgłasza się właśnie do farmaceuty. Dzisiaj dostać się na konsultację do lekarza okulisty w ramach NFZ-u jest dosyć trudno, więc pacjent z drobnymi dolegliwościami, jak na przykład uczucie piasku w oczach, światłowstręt idzie po prostu do apteki i prosi o krople. Myślę zatem, że rola farmaceuty w tym wypadku jest bardzo ważna, bo powinien on w takiej sytuacji stwierdzić czy jest to problem błahy, spojówkowy, czy może kryje się za tym poważniejszy problem. Powinien zapytać, czy są bóle oczu, czy jest dobre widzenie jednego i drugiego oka i w razie jakichkolwiek wątpliwości powinien pacjenta odsyłać do okulisty.

Publikowana przez nas rozmowa z prof. dr. hab.med. Józefem Kałużnym została zamieszczona w „Magazynie Aptekarskim”.

Reklama