XV liceum otworzyło furtkę uniwersytetom

Wiktoria Raczyńska
,

Gdy całkiem niedawno opublikowano ranking najlepszych liceów i techników w Polsce, w którym pierwsze miejsce zajęło Liceum Akademickie w Zespole Szkół UMK w Toruniu, w Bydgoszczy jak zwykle podniosły się głosy, dlaczego mając dwa uniwersytety my nie mamy takiego liceum. Mamy.

XV Liceum Ogólnokształcące w Fordonie od sześciu lat współpracuje z Uniwersytetem Technologiczno-Przyrodniczym, aby swoich uczniów jak najlepiej przygotować do studiów matematycznych, fizycznych i informatycznych. W tym roku o sformalizowanie dotychczasowej współpracy poprosił również Uniwersytet Mikołaja Kopernika i swoją furtkę otworzyło wspomniane wyżej Liceum Akademickie.

– Z Uniwersytetem Technologiczno-Przyrodniczym współpracujemy już od 6 lat – mówi nam dyrektor Zespołu Szkół nr 5 Mistrzostwa Sportowego Stanisław Pilewski. – Mamy już pierwszych absolwentów, którzy studiują na UTP. Formalne podpisanie umowy o współpracy nastąpiło 3 lata temu. Miasto przyznało dla klasy politechniczno-informatycznej 2 godziny dodatkowo na każdym poziomie nauczania, do której ponownie w tym roku otwieramy nabór. I te dwie godziny wypełniamy treściami nauczania uzgodnionymi z dwoma wydziałami: budownictwa oraz mechaniki i inżynierii.

Ta współpraca ewaluowała przez lata. Najpierw szkoła organizując różne konkursy, zarówno dla szkół gimnazjalnych jak i ponadgimnazjalnych, wciągnęła w te działania poszczególnych pracowników UTP a potem, już jako instytucję, cały uniwersytet.

– Każdy z trzech przedmiotów – matematyka, informatyka i fizyka, jest systematycznie poszerzany – wyjaśnia nam dyrektor placówki. – W jednym roku jest to matematyka, w drugim informatyka i w kolejnym fizyka. Program jest opracowany i uzgodniony z pracownikami uniwersytetu. Poszerzana w tych przedmiotach wiedza ma przede wszystkim pozwolić na dobre zdanie matury, jak również ukierunkować ucznia na studiowanie na uczelniach politechnicznych. Co najważniejsze pojęciami, które funkcjonują w matematyce i informatyce posługujemy się już na poziomie akademickim. Staramy się tak budować poszczególne moduły, aby uczeń nie miał potem kłopotu na pierwszym roku studiów z matematyką czy fizyką.

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to taki kurs zerowy, który często organizują uczelnie dla uczniów klas maturalnych, aby przygotować ich do egzaminów wstępnych na swoje uczelnie. Jednak dyrektor Pilewski zwraca nam uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną rzecz.

– To nawet więcej – tłumaczy. – Oni są na uczelni na co dzień. Odbywają zajęcia w pracowniach uniwersytetu. Mogą tam korzystać z zasobów biblioteki. I co najważniejsze to jest ich przedmiot obowiązkowy, czyli trzeba go zdać. Stąd motywacja do nauki powinna być większa i tym samym przynosić jeszcze więcej korzyści.

Skoro współpraca z Uniwersytetem Technologiczno-Przyrodniczym przez lata ewaluowała, to czy można się spodziewać kolejnych „ciekawych” niespodzianek dla powstającej od września pierwszej klasy?

– Udało nam się porozumieć z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika, dzięki czemu poszerzymy jeszcze naszą współpracę z uniwersytetami o kolejną instytucję. Czyli program klasy politechniczno-informatycznej będzie konsultowany już na dwóch płaszczyznach – z UTP i wydziałem fizyki UMK. Uczniowie najzdolniejsi będą mogli podjąć także zajęcia w kole naukowym, który jest prowadzony dla młodzieży szczególnie uzdolnionej – nie chciałbym używać tu pojęcia akademickiej, chociaż to koło działa właśnie przy Liceum Akademickim w Toruniu i przygotowuje, m.in., do olimpiady z fizyki. Nasi uczniowie będą mieli okazję pracować razem – nie kryje zachwytu Stanisław Pilewski.

I tak przechodzimy do sedna. To przecież to Liceum Akademickie, które zajęło I miejsce w rankingu szkół przygotowanym przez „Perspektywy” i „Rzeczpospolitą”.

– Właśnie to – potwierdza dyrektor. – Furtka została otwarta. Uczniowie, którzy przyjdą do klasy politechniczno-informatycznej i będą chcieli, ich rodzice będą mieli ambicje, aby ich dzieci startowały w olimpiadach, przygotowywać się będą z nami w ramach tych dwóch dodatkowych godzin wspomnianych wcześniej przedmiotów. Program został tak opracowany, aby uczniowie, którzy nie skorzystają z tych dodatkowych zajęć w kole, a tylko z samego profilu również nie mieli kłopotów na pierwszym roku studiów. Część uczniów po liceum, a szczególnie po technikum ma na studiach kłopot z matematyką i fizyką. Badania przeprowadzane przez pracowników UTP wskazują, że nasi uczniowie nie mają tego problemu. Nie muszą przechodzić przez kurs zerowy na uczelni, który akademicy wprost nazywają zajęciami wyrównawczymi. Mogą za to więcej czasu poświęcić na przedmioty, które są dla nich ważne w toku przygotowania zawodowego. Nie muszą skorzystać z nowych możliwości, które im podsuwamy, ale my chcemy im je zapewnić – podkreśla potrzebę zmian i poszerzania działań placówki jej dyrektor. – Oni nie mogą bać się podejmowania decyzji typu „Ja bardzo chciałbym pójść na budownictwo, czy architekturę, ale wiem, że sobie nie poradzę”. Chcemy, aby nasi uczniowie czuli komfort psychiczny, kiedy będą podejmowali najważniejszą decyzję w swoim życiu. Czy we wrześniu przejdą przez naszą furtkę? Mamy taką nadzieję.

Żadna szkoła w Bydgoszczy nie współpracuje obecnie w dwoma uniwersytetami na raz. Istotne jest to, że uczeń zapisując się do klasy politechniczno-informatycznej od września nie podpisuje cyrografu, że po liceum musi wybrać tylko UTP czy UMK. Przez trzy lata korzysta z wiedzy i zaplecza naukowego jednej czy drugiej uczelni i wciąż ma wolny wybór, gdzie go rzuci los.

Reklama