Wraca legendarny „Zniewolony umysł”

Wiktoria Raczyńska
,

W Operze Nova w Bydgoszczy do końca roku zobaczymy jeszcze „Manru” I.J. Paderewskiego, balet „Zniewolony umysł” oraz premierę „Awantura w Recco, czyli Drzewko wolności” spektakl wystawiany w ramach programu „niepodległa” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Pierwszym spektaklem w Operze Nova w październiku będzie „Manru” I.J. Paderewskiego (5-7 października). Powrót na deski bydgoskiej opery tego spektaklu jest ściśle związany z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

– Właśnie w związku z rocznicą, zainteresowanie tą operą gwałtownie rośnie. I tak za chwilę grana będzie w Krakowie, następnie w Warszawie, na końcu będzie jeszcze Poznań – wymienia Maciej Figas, dyrektor Opery Nova w Bydgoszczy. – Przypomnę, że po naszej premierze przygotował ją jeszcze Bytom. Nasza inscenizacja, zaraz po spektaklach w październiku, wypożyczona zostanie na kilka miesięcy operze krakowskiej. I tam po raz kolejny podejdzie do niej artystycznie Laco Adamik, czyli reżyser bydgoskiego przedstawienia oraz pozostali twórcy.

„Manru” zostało również zarejestrowane na płytach DVD.

Opera Nova jest również po serii remontów, w większości niezbędnych do dalszego funkcjonowania niektórych spektakli w repertuarze. Do takich należy, m.in., „Zniewolony umysł” Roberta Bondary, oparty na motywach eseju Czesława Miłosza, który długo czekał na powrót na bydgoskie deski. Stan techniczny sceny głównej przez ostatnie kilka lat uniemożliwiał już rozkładanie sceny obrotowej, wykorzystywanej właśnie w „Zniewolonym…”.

– To spektakl-legenda – mówi dyrektor opery. – On, w dużej mierze, był odkryciem Roberta Bondary, młodego twórcy, o którym jeszcze niewielu w naszym kraju już wtedy słyszało. Muszę przyznać, że sam byłem wprost w szoku, że istnieje taki choreograf, który potrafi tak precyzyjnie określić sobie formułę spektaklu, tak doskonale ją zaplanować i zrealizować.

Maciej Figas reklamuje spektakl jako taki, który na każdym robi ogromne wrażenie, nawet na tych, którzy zapierają się i bronią przed sztuką baletową. Będzie też kolejnym, uwiecznionym na płycie DVD. Opera jest już technologicznie gotowa do jej wydania. Czeka już tylko na zastrzyk finansowy, który jej to umożliwi.

Pierwszą premierą w tym sezonie będzie opera komiczna, ale „proszę się nie zrażać – bardzo strawna (jak mówi o niej sam dyrektor) atrakcyjna i dowcipna”. Pod koniec miesiąca (27-29 października) na afisz wchodzi „Awantura w Recco, czyli Drzewko wolności”. Muzykę skomponował Maciej Małecki, autorem libretta jest nieżyjący już niestety Wojciech Młynarski (wg pomysłu Adama Mickiewicza). Kierownictwo muzyczne powierzono Annie Duczmal–Mróz. Za całość odpowiadał początkowo Maciej Wojtyszko, potem dołączyła do niego Magdalena Małecka-Wippich, czyli córka kompozytora. Pierwszy raz scenografię dla bydgoskiego spektaklu tworzy Wojciech Stefaniak. Kostiumy projektuje Wanda Kowalska, a za choreografię odpowiada Jarosław Staniek („Pajace/Rycerskość wieśniacza”). Chór niezmiennie przygotowuje Henryk Wierzchoń i światła Maciej Igielski. Autorem plakatu jest również Wojciech Stefaniak, czyli jednocześnie autor scenografii.

– Myślę, że dla wnikliwie studiujących aluzyjność tekstów Wojciecha Młynarskiego, będzie to doskonała zabawa – uważa Maciej Figas. – Mimo, że „polska opera współczesna” brzmi groźnie, to zapewniam, że jej język jest niezwykle „strawny”. Najlepszą jej reklamą była dla mnie pierwsza próba z orkiestrą, która czytając ten materiał była wyraźnie podekscytowana i zaskoczona jakością muzyki.

Trwają już przygotowania do koncertów sylwestrowo-noworocznych. Formuła będzie podobna do poprzednich. Niezmiennie reżyseruje je Sebastian Gonciarz, za choreografię odpowiada Iwona Runowska, a za muzykę Maciej Figas. Prowadzenie powierzono Andrzejowi Poniedzielskiemu.

Opera myśli już też o roku 2019 okrzykniętym rokiem moniuszkowskim. A jak Moniuszko to „Straszny Dwór”.

– Jej ostatnia inscenizacja miała miejsce na początku lat 90. – wspomina dyrektor opery. – Od strony muzycznej przygotowywał ją nieżyjący już profesor Bogusław Madey, a reżyserował również nieżyjący Sławomir Żerdzicki. Spektakl wystawiany był jeszcze na deskach Teatru Polskiego, gdzie wówczas opera bydgoska prezentowała swój repertuar. Potem adaptowano go do warunków sceny nowej przy Focha. „Straszny Dwór” został również zaprezentowany na pierwszym festiwalu operowym w 1994 roku. Tym razem wyreżyseruje go Natalia Babińska („Halka”, „Rigoletto”).

Reklama