Wojciech Cejrowski w Multikinie

Magdalena Jabłońska
,

Najnowszy program Wojciecha Cejrowskiego „Nie chcecie tam być” to zabawna opowieść o tych przygodach, których mu ludzie zazdroszczą. A on się upiera, że jednak nie chcieliby tam być. Oczywiście nikogo nie uda mu się przekonać na siłę, ale będzie próbował.

– Zanim się dotrze do Indian, trzeba najpierw płynąć blaszanym statkiem, na którym jest miejsc pięćdziesiąt, a ludzi trzystu – to jest romantyczne pierwszego dnia, ale rejs trwa tydzień. Potem przesiadasz się do pirogi i od tej chwili na kolację masz albo pieczoną anakondę, albo nic. Codziennie. To brzmi kusząco? A co robić, gdy wódz wciska ci do hamaka najbrzydszą ze swoich żon? Moim zdaniem, nie chcecie tam być. O takich rzeczach jest to przedstawienie. Pośmiejemy się wspólnie – ze mnie – mówi.

Przed każdym występem Wojciech Cejrowski stoi pod salą na stoisku z książkami i wita gości. Okazja do zdjęcia, do rozmowy. Po występie podobnie i nigdy nie ucieka do domu, lecz zawsze dzielnie trwa na posterunku do ostatniej chętnej osoby. Przy salach na 400-500 osób trwa to około godziny. W Krakowie, gdzie raz w roku daje występ na sali dla 1200 osób, dwie godziny. Stoi, pozuje do zdjęć, wpisuje dedykacje do książek i z uśmiechem popija swoją yerbę. Jest cierpliwy jak żółwie błotne.

Występy Wojciecha Cejrowskiego bez polityki, przekleństw, za to z ogromną dawką dobrego humoru… trwają tyle co dobry seans kinowy – prawie dwie godziny. Na pustej scenie jedynie mikrofon i on. Za plecami ekran i zdjęcia z projektora (chociaż nie wiadomo jeszcze czy w tym roku pojawią się zdjęcia) jako dekoracje i rekwizyty. Samotny człowiek z mikrofonem, który zapewnia odbiorcom ubaw i łzy. Na jego występ można spokojnie zabrać dzieci i babcię, bo Cejrowski nie przeklina i nie świntuszy.

Spotkanie z Wojciechem Cejrowskim odbędzie się we wtorek, 17 września, o godzinie 19.00 w Multikinie Bydgoszcz. Potrwa około 2 godzin.

materiały nadesłane: Agnieszka Wójcik

Reklama