Wizja Zero, czyli bez ofiar śmiertelnych na drogach…

Marek Tomaszewski
,

W ubiegłym roku w Jaworznie żadna osoba nie zginęła w wypadku drogowym. W tym mieście postawiono przede wszystkim na rozwój komunikacji miejskiej, budowę velostrad, likwidację parkingów, spowalnianie ruchu. – Oddaliśmy miasto ludziom – mówił w bydgoskim ratuszu Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie.

Czwartą już debatę z cyklu „Wszyscy jesteśmy pieszymi”, tym razem pod hasłem „Bezpieczeństwo pieszych – jak projektować i zmieniać nasze miasta”, zorganizowało stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy. Zaproszeni eksperci mówili o najnowszych rozwiązaniach i dobrych praktykach pozwalających zmniejszyć liczbę rannych i ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych w miastach. Opowiedzieli, jak budować infrastrukturę oraz projektować przestrzeń miejską, aby była bezpieczna i przyjazna dla mieszkańców.

Człowiek ma prawo do błędu

O Wizji Zero, czyli działaniach, w wyniku których nie będzie ofiar śmiertelnych na drogach na przykładzie amerykańskich miast, opowiedziała Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie.

DSC_2845– Polityka Wizji Zero została opracowana w Szwecji w 1997 roku. Od tego czasu udało się Szwedom zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych o połowę. Przed nami jeszcze długa droga, aby osiągnąć taki efekt, tym bardziej że u nas uważane jest to za utopię, niemożliwą do zrealizowania. Wyjściem do budowania Wizji Zero jest uświadomienie, że człowiek ma prawo popełniać błędy i to twórcy systemu transportowego w miastach są odpowiedzialni za to, aby człowiek mógł nie tylko wygodnie, ale i bezpiecznie podróżować. I, co najważniejsze, nie uda się zrealizować tej wizji, jeżeli nie będziemy działać wspólnie i w tym samym kierunku. W ostatnich latach mamy do czynienia z rozszerzeniem  tego patrzenia na bezpieczeństwo pieszych na miasta amerykańskie. Obecnie funkcjonuje już sieć 34 miast amerykańskich, które przystąpiły do działań związanych z realizacją Wizji Zero – mówiła Anna Zielińska.

Jak tłumaczyła, nie wystarczy tylko deklaracja – aby przystąpić do sieci Wizji Zero, trzeba spełnić kilka warunków. Między innymi przyjąć zasadę zero zabitych i ciężko rannych w ruchu drogowym i określić perspektywę czasową, kiedy ten ma zostać osiągnięty. Musi być także deklaracja władz miasta, że będą tę wizję realizować. Za tym musi iść bardzo dokładnie przygotowany długofalowy plan działania, czyli należy określić strategię i czas, kiedy określone działania będą realizowane.

– Rozumiem, że w Bydgoszczy mamy na razie inicjatywę oddolną, teraz trzeba przekonać do Wizji Zero władze miasta. Bydgoszcz nie jest w najlepszej sytuacji, liczba ofiar na drogach nie zmniejsza się, a połowa z nich to piesi – stwierdziła Anna Zielińska.

Transport publiczny musi być seksowny

DSC_2856Wizję Zero udało się natomiast zrealizować w Jaworznie. – Przyjechałem z miasta znajdującego się w głębokiej depresji. Jedna czwarta mieszkańców nie ma pracy, niedawno zamknięto ostatnie kino, zburzoną elektrownię, zlikwidowano kopalnie, ulice są popołudniami puste, bo nie ma co w tym mieście robić, autobusy to szrot, wszystkie są warte 700 tysięcy, za to nie kupi się jednego nowego, a samochodów jest tak dużo, że na parkingi przeznaczono wszystkie możliwe miejsca… Opowiedziałem o Jaworznie sprzed 16 lat. Teraz Jaworzno to najbardziej wyluzowane miasto w Polsce. Mamy najniższy poziom stresu ze wszystkich miast w Polsce – stwierdził Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie, gość debaty.

Jak w Jaworznie udało się do tego dojść? – Uznaliśmy, że jakość życia jest najważniejszą rzeczą. Musimy oddać miasto ludziom – mówił Tomasz Tosza.

„Ścieki komunikacyjne” zostały zamienione na ulice i place, spełniające wymagania mieszkańców. Zmniejszona została przepustowość ulic. – Okazało się, że zaproponowanie miasta, w którym pieszy jest najważniejszy, a nie samochód, mieszkańcom się spodobało. Oczywiście to, co robiliśmy działo się na podstawie planów – mówił zastępca szefa drogowców w Jaworznie.

W Jaworznie udało się zbudować system obwodnic, wyprowadzając tym samym ruch poza miasto. Postawiono jednocześnie na rozwój transportu publicznego. Obecnie jedna czwarta polskich autobusów elektrycznych jeździ w Jaworznie.

– Za dwa tygodnie wprowadzamy rewolucyjny produkt – abonamentowy system opłat – za 180 złotych będzie można kupić całoroczny bilet. Chcemy związać ludzi z transportem publicznym, aby czuli, że podróż autobusem, to okazja życia. Transport publiczny musi być seksowny – dodaje Tomasz Tosza.

Kolejne rozwiązania, które mają służyć poprawie bezpieczeństwa mieszkańców Jaworzna, to między innymi, zwężanie ulic, likwidacja parkingów, budowa velostrad, czyli autostrad dla rowerów. Efekt tych działań jest taki, że w ubiegłym roku żadna osoba nie zginęła w wypadku drogowym w Jaworznie.

DSC_2828Wizja Zero w Bydgoszczy do 2030 roku

Stowarzyszenie Społeczny  Rzecznik Pieszych chciałoby, aby także w Bydgoszczy podjęto działania zmierzające do wdrożenia Wizji Zero. Jak tłumaczyli Paweł Górny i Aleksander Szurpita ze stowarzyszenia, żadna śmierć  w wypadku drogowym nie może być akceptowana. Działania chroniące życie oraz zdrowie powinny być traktowane priorytetowo i stawiane ponad przepustowością dróg. Ideą stowarzyszenia jest, aby zasada zero ofiar śmiertelnych i ciężko rannych w wypadkach drogowych w Bydgoszczy została zrealizowana do 2030 roku.

Reklama