W muzykoterapii trzeba dotykać szerszej przestrzeni

Tomasz Welcz
,

– W muzykoterapii trzeba sięgać do innych dziedzin, nie tylko muzycznych. Badania naukowe muszą dotykać szerszej przestrzeni, a człowiek musi być rozpatrywany całościowo – mówił w otwierającym IV Sesję Muzykoterapeutyczną wykładzie dr hab. Wojciech Pospiech, prof. UMK, kierownik sesji naukowej.

Sesja „Oddychanie wektorem współdziałania muzykoterapii w życiu każdego człowieka” została zorganizowana przez Katedrę i Zakład Muzykoterapii Collegium Medicum UMK im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy. Jej współorganizatorami byli Państwowy Zespół Szkół Muzycznych im. Artura Rubinsteina oraz Państwowy Zespół Szkół Plastycznych im. Leona Wyczółkowskiego.

Muzykoterapia to coraz popularniejsza forma terapii. Na czym ona polega? Jaki rodzaj muzyki wybierać? Kiedy jest ona najskuteczniejsze? Na, między innymi, te pytania można było znaleźć odpowiedź podczas sesji. Każda prelekcja opatrzona była konkretnymi przykładami muzycznymi.

– W muzykoterapii wszystko musi być ze sobą zgrane. Nie ma muzyki bez gestu, bez ruchu, bez czytania książek. Wymaga ona indywidualnego spojrzenia na człowieka. Muzykoterapeuta musi być kreatywny, mieć świadomość, że nie robi tego dla siebie, ale dla ludzi. Muzykoterapia to harmonia, estetyka, piękno, które nie może ranić. Dlatego nie można wykorzystywać każdego utworu muzycznego, nie można brać wszystkiego, co nam dają, tylko tego, co przynosi jakieś wartości. Trzeba wiedzieć, w jaki sposób zachęcić człowieka do słuchania muzyki, tak, aby ten człowiek mógł znaleźć w sobie odpowiedź, czy to, czego słucha jest piękne. Bazować trzeba na bardzo pozytywnych elementach. Nie ma tego bez fascynacji, miłości do drugiego człowieka, otwartości. Bo muzyka jest czymś uroczystym – mówił prof. Wojciech Pospiech.

O wpływie muzykoterapii receptywnej na pacjentów po przebytym udarze mózgu podczas masażu leczniczego mówił Adam Tadych. Udar mózgu jest drugą, po chorobach serca, najczęstszą przyczyną śmierci w krajach wysoko rozwiniętych, ponadto jest jedną z tych chorób, które powodują trwałe kalectwo. Badania przeprowadzono na oddziale wczesnej rehabilitacji poudarowej Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy. Objęto nimi 40 osób, które podzielono na dwie grupy. – W pierwszej znalazły się osoby, którym wykonano zabieg masażu z wykorzystaniem muzyki, w drugiej – bez muzyki. Badano ciśnienie krwi, tętno oraz przeprowadzono analizę na podstawie kwestionariusza na temat subiektywnej oceny wpływu muzyki na zdrowie pacjenta. Na pewno można stwierdzić, że w tej grupie pacjentów, gdzie wykonywano masaż z wykorzystaniem muzyki, ciśnienie krwi obniżało swoje wartości, zmieniali oni także swoje nastawienie do słuchania muzyki – mówił Adam Tadych.

Przy masażu wykorzystano, między innymi, utwory Katherine Jenkins.

Kolejna prelegentka, Sylwia Liżewska, opowiedziała o relaksacyjnym oddziaływaniu muzyki klasycznej podczas masażu. – Musimy pamiętać o tym, że każdemu podoba się co innego. Podczas masażu osiągamy stan relaksacji, regeneruje się nasz umysł. Muzyka niewątpliwie wzmacnia masaż. Do swoich badań wybrałam utwory z repertuaru muzyki klasycznej barokowej. W muzyce tej wykorzystywane są najczęściej instrumenty smyczkowe, takie jak skrzypce, mandolina, harfa. Instrumenty te charakteryzują się wysokimi częstotliwościami, co wspomaga pracę mózgu, dodaje energii, usuwa napięcie – tłumaczyła prelegentka.

O wpływie muzykoterapii na relaksację pacjentów przy masażach leczniczych przeprowadzanych w Arka Medical Spa w Kołobrzegu mówiła z kolei Aleksandra Tomaszewska. Jak wynika z jej badań, muzyka wywołuje pozytywne emocje, pozwala oderwać się od rzeczywistości, zrelaksować się. Taką opinię wyrazili pacjenci w ankietach po zabiegach z wykorzystaniem muzyki.

Następna prelegentka opowiedziała o wpływie walców Johanna Straussa na pacjentów z chorobami nowotworowymi. Swoje badania przeprowadziła w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. – Badania potwierdzają, że podczas słuchania muzyki obniża się poczucie stresu, pacjenci określają, że podczas sesji z muzyką mają przyjemne doznania. Co więcej, większość z nich nie myśli wtedy o chorobie i potwierdza, że wpływ muzyki ma pozytywne oddziaływanie terapeutyczne. Wielu pacjentów podkreślało, że pod wpływem tej muzyki chce im się żyć.

Tematem prelekcji Marleny Oleksiak był stymulacyjny wpływ wybranych utworów muzyki popularno-rozrywkowej na pacjentów ambulatoryjnych podczas wykonywania zabiegów kinezyterapii. Prelegentka wykorzystała w swoim programie terapeutycznym utwory, między innymi, Abby, Queen czy Michaela Jacksona. – Muzykę starałam się dobierać w taki sposób, aby wykorzystać możliwości fizyczne osób badanych. Utwory przy gimnastyce leczniczej powinny charakteryzować się szybszym tempem, zmianami rytmu – tłumaczyła Marlena Oleksiak.

W sumie podczas IV Sesji Muzykoterapii zaprezentowało się 16 prelegentów. Sesję zakończył koncert Chóru Mieszanego Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych w Bydgoszczy pod dyrekcją Aleksandry Grucza-Rogalskiej, który odbył się w katedrze bydgoskiej.

Reklama