To nie jest bar z kroplówkami…

Marek Tomaszewski
,

W Bydgoszczy przy Centrum Zdrowia, Rozwoju i Kultury „Łaźnia Miejska” powstała pierwsza w województwie kujawsko-pomorskim klinika witaminowa. Promuje ona nowoczesną suplementację witamin, poprzez bezpośrednie podawanie ich do krwiobiegu.

– Można powiedzieć, że przecieramy szlaki na rynku ogólnopolskim. Powstało już w Polsce kilkanaście takich miejsc, ale one mienią się nazwą baru kroplówkowego. To, niestety, zniekształca ideę tego rodzaju działalności. My jesteśmy jednostką medyczną, której zadaniem jest dbać o jakość i bezpieczeństwo podawanych infuzyjnie, czyli bezpośrednio do żyły, suplementów. To są preparaty lecznicze – tłumaczy nam dr Maurycy Araszkiewicz, współwłaściciel kliniki.

Witaminowe kuracje adresowane są do kilku grup odbiorców. Pierwsza to ludzie zapracowani, przemęczeni, narażeni na stres, którzy nie mają czasu, aby o siebie zadbać.

IMG_3377– Grupą, do której także chcemy dotrzeć, to sportowcy, którzy przez bardzo duże obciążenia treningowe, krótkie okresy międzywysiłkowe, nie są w stanie w pełni się zregenerować. Dzięki takiemu zabiegowi mogą uzupełnić wszystkie swoje niedobory, co przekłada się na lepsze wyniki sportowe. Terapię kierujemy również do osób, przede wszystkim kobiet, dbających o skórę, włosy, paznokcie. Ostatnia grupa to ludzie, którzy, powiedzmy, zbyt intensywnie żyją towarzysko w godzinach wieczornych, a rano mają, na przykład, spotkanie biznesowe. U nas mogą zrekompensować straty poniesione podczas takiej, nazwijmy to, zabawy – mówi Dominik Buzalski, współwłaściciel kliniki.

Jest jeszcze jedna grupa odbiorców tego rodzaju terapii – ludzie chorzy, m.in., cierpiący na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, dolegliwości związane ze zmianami miażdżycowymi, po zabiegach chirurgicznych, a także chorujący onkologicznie, ale w tym przypadku nie mogą to być osoby w trakcie chemioterapii czy radioterapii.

– To są terapie wspomagające leczenie. Wszystkie zabiegi są poprzedzone badaniami diagnostycznymi, wywiadem lekarskim. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo pacjentów. W przypadku chorych onkologicznie, jeżeli pacjent jest w trakcie chemioterapii czy radioterapii, odstępujemy od takich zabiegów. Ale już po zakończeniu leczenia, kierujemy pacjenta do prowadzącego onkologa, który orzeka i zatwierdza, czy taka terapia może być stosowana, nie możemy przecież „podkarmiać” raka. W ostatnim czasie zrobił się taki szum medialny na temat leczenie nowotworów witaminą C. Zdecydowanie odradzamy taką formę terapii, leczenia się na własną rękę – mówi dr Araszkiewicz.

IMG_3383Wszystkie preparaty stosowane w zabiegach są przygotowywane pod kątem konkretnej grupy docelowej, zawsze po wywiadzie z pacjentem i konsultacjach z lekarzem. Sam zabieg dożylnego podania płynów infuzyjnych trwa średnio około 45 minut do godziny. Wszystkie stanowiska wyposażone są w tablety z dostępem do Internetu, pacjenci mogą zatem podczas zabiegu, jeżeli chcą, popracować. Mogą także w pełni się zrelaksować, porozmawiać ze sobą. – Chodzi o to, aby to nie przypominało typowego gabinetu zabiegowego w szpitalu – dodaje dr Maurycy Araszkiewicz.

Klinika Witaminowa VitaDrip przy ul. ks. Ignacego Skorupki otwarta została 22 lipca.

Reklama