Stawiam na zieleń, a już teraz zapraszam na Gdańską

Wiktoria Raczyńska
,

Maciej Bakalarczyk, menedżer Starego Rynku i Śródmieścia chce w przyszłym roku i latach kolejnych skupić się na czterech ważnych dla niego zagadnieniach (obszarach). Chodzi o zieleń, innowacje, wydarzenia i historię. Będzie kontynuował działania, które się sprawdziły i dodawał do tej listy kolejne. Już 29 listopada zaprasza na Andrzejki w Bramie.

Zieleń

Inwestowanie w zieleń nazywa inwestowaniem w nową walutę. Chce zwiększyć wartość zieleni jaką mamy w centrum wykorzystując do tego działania niskonakładowe lub zupełnie nie wymagające nakładów. Nie ukrywa, że liczy tutaj na pomoc fundacji związanych z zielenią, które pojawiły się niedawno w mieście. I tak, zieleń pojawić miałaby się w przestrzeni prywatnych kamienic, zakryć lub chociaż częściowo zasłonić parkingi, a także pojawić się na tzw. ślepych ścianach.

Menedżer chciałby powrócić do działań propagowanych kilka lat temu, gdzie mieszkańcy ulic sami dbali o zieleń znajdującą się w ich najbliższej okolicy. – Najprawdopodobniej na pierwszy ogień pójdzie ulica Jezuicka – mówi Maciej Bakalarczyk. – Wykorzystane tam zostaną donice miejskie. Mam już chętnych, którzy by się tym zajęli. Cieszy fakt, że już są ludzie, którzy sami dbają o zieleń. Stowarzyszenie „Pracownia” myśli o stworzeniu tam podwórka społecznego.

Pomysłem, który menedżer chciałby rozwinąć jest łąka kwietna. Planuje on połączenie jej z przyszłą inwestycją na bulwarach (okolice szpitala zakaźnego i dawnego klubu Trip). – Eksperci doradzali mi, aby tereny przeznaczone na łąki kwietne znajdowały możliwie blisko wody – mówi. – To im ułatwi przetrwanie. Nie chcę, aby wyglądały one jak przypadkowy, niezadbany trawnik. Ma to być przemyślany, modułowy projekt.

Your haven in the urban jungle(5)

Jego zdaniem zieleń może stać się naszą bardzo silną kartą przetargową i to nią i jej ciekawymi rozwiązaniami powinniśmy się chwalić w przyszłości.

Innowacja

Kolejny zakres działań menedżera, który chce wdrożyć w nadchodzących latach, to szeroko pojęta innowacja w przestrzeni centrum. Do nich należy budowa zielonych przystanków (początkowo: przystanek przy Operze i Focha). – Rozmawialiśmy już kiedyś o Bydgoszczy, jako mieście szczycącym się przemyślaną polityką retencji wody. Jesteśmy obecnie liderem w kraju pod tym względem. Mamy najczystszą dużą rzekę w Polsce. Powinniśmy się tym chwalić nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz, bo niewiele osób o tym słyszało – przyznaje. – Niestety to nie my wymyśliliśmy zielone przystanki, ale skoro nie możemy być już prekursorem, to chociaż moglibyśmy zadbać o to, aby były one najładniejsze – przekonuje menedżer Starego Miasta i Śródmieścia. – A zapowiada nam się większa zmiana przystanków w centrum. Przy tej okazji pojawia się nam również temat zewnętrznych filtrów powietrza. Moglibyśmy stworzyć modułowy, nowoczesny, zielony przystanek jako wzorzec, co można zdziałać w komunikacji publicznej.

Już wkrótce zakończone zostaną prace remontowe związane z młynami Rothera. Idąc dalej tropem zieleni – mógłby powstać zielony szlak w centrum. – Coś w stylu szlaku dla szkół mówiącego o ekologii, który może okazać się strzałem w dziesiątkę – tłumaczy.

Wydarzenia

Maciej Bakalarczyk nie zaprzestaje działań, które już się sprawdziły. Zapowiada kontynuację Śniadania na trawie, wystaw w przestrzeni Starego Rynku, imprez typu Nocny Batory, Festiwalu kawy, czy Jarmarku bożonarodzeniowego. Dodaje do tej listy również organizację nowych wydarzeń, jak choćby Długiego kina, nie chce jednak na razie zdradzać szczegółów.

Chciałby również wrócić do pomysłu wydzielenia na Starym Porcie przestrzeni dla gastronomii. – Wbrew pozorom to nie jest prosty temat – tłumaczy. – Fachowcy stwierdzili, że potrzeby konsumentów uległy zmianie – nikt już dzisiaj nie chce usiąść tylko na piwo. Zdecydowaliśmy się jednak przetestować tam gastronomię w okresie letnim (od maja do sierpnia). Zobaczymy, czy temat się przyjmie.

Your haven in the urban jungle(7)

Historia

Menedżer Starego Miasta i Śródmieścia będzie również w dalszym ciągu organizował wystawy historyczne i retro-inscenizacje (ulica Zaułek). – Toczą się rozmowy na temat historycznego muralu, który będzie miał formę nieco inną niż zazwyczaj w Polsce – zapowiada Maciej Bakalarczyk – czyli będzie to mural iluzoryczny, przy którym każdy mógłby zrobić sobie zdjęcie, dlatego że stanie się elementem inscenizacji obrazu (prawdopodobnie na elewacji Biblioteki Wojewódzkiej).

Tymczasem zapraszamy już 29 listopada na „Andrzejkowy Wieczór” na ulicę Gdańską. Od godziny 17.00 do około północy „Andrzejki w Bramie” kusić będą ciekawymi wydarzeniami – muzyką na żywo (koncert „John Lennon 9xL), cuppingiem (warsztatami kawowymi), wystawami historycznymi, trzema nietypowymi bramami, wróżbami pisanymi gwarą, wystawą design’u, wernisażem fotografii Jerzego Riegla, pokazem druku 3d, grami w klasy i warsztatami rękodzieła (witraże). Będzie również afterparty, pojawi się nowe oświetlenie.

My już dzisiaj rezerwujemy sobie te dzień na spacer po tej nie do końca jeszcze gastronomicznie odkrytej ulicy. Kawa też będzie i to od zdobywcy trzeciego miejsca na świecie wśród baristów, Mateusza Karczewskiego. Polecamy.

Reklama