Skażenie po Zachemie. Wojewoda powołał zespół

Marek Tomaszewski
,

Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz powołał zespół, który ma zająć się oceną stanu zanieczyszczeń oraz określeniem niezbędnych działań podejmowanych na terenach dawnych Zakładów Chemicznych „Zachem” w Bydgoszczy.

Skażenie środowiska na terenach byłego Zachemu, jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jest gigantyczne i ciągle rośnie. Składowiska opadów stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia mieszkańców, przede wszystkim bydgoskiego Łęgnowa. W lutym spotkali się oni z zastępcą szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Pawłem Szrotem i zaapelowali o pomoc w rozbrojeniu ekologicznej bomby na terenie Zachemu.

– Chciałbym podkreślić, że do tej pory nie było wiarygodnych badań i ich wyników dotyczących tych terenów, które byłyby upublicznione. Pierwsze takie informacje zostały przekazane przez pana prezydenta Bydgoszczy w 2016 roku i był to początek pewnego procesu, który przez ostatnie dziesięciolecia został odłożony – powiedział wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

Jak podkreślił, już dwa lata temu powołany został zespół, któremu przewodniczył wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu Dariusz Wrzos. Po przeprowadzeniu badań przez naukowców AGH złożony został wniosek do programu Infrastruktura i Środowisko na kwotę 93 milionów złotych. Mają one zostać przeznaczone na postawienie dokładnej diagnozy, jaka jest skala skażenia oraz rozpoczęcie działań zmierzających do likwidacji składowisk odpadów.

– Złożony projekt wymagał wkładu własnego w wysokości 14 milionów złotych i w ostatnim czasie zabiegaliśmy o zabezpieczenie tych środków. Myślę, że ta sprawa ma się ku końcowi i zostanie pomyślnie załatwiona. Wystąpiłem również o powołanie formalnego zespołu w Ministerstwie Środowiska i obecnie czekamy na wyznaczenie terminu spotkania – poinformował wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

W skład zespołu eksperckiego powołanego przez wojewodę weszli, m.in., przedstawiciele urzędu wojewódzkiego, wiceprezes WFOŚiGW Dariusz Wrzos jako przewodniczący, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska Maria Dombrowicz, naukowcy, przedstawiciele samorządów i instytucji, w tym także Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta Bydgoszczy, którzy jeszcze nie wskazali swoich przedstawicieli.

– Zachem to potężny teren – 1600 ha, to wielu właścicieli i wiele podmiotów, w tym także prowadzących gospodarkę odpadami. Przede wszystkim to 20 różnego rodzaju miejsc emisji zanieczyszczeń do wód gruntowych. Te miejsca zostały zdiagnozowane już pod koniec lat 80., kiedy powstało opracowanie które zostało utajnione przez następnych zarządców. Na szczęście udało się nawiązać współpracę z Akademią Górniczo-Hutniczą, która od 2010 roku prowadziła swoje badania na tym terenie Ich przedmiotem było przede wszystkim składowisko „Zielona” – jedno z najgroźniejszych. Ma ono powierzchnię ponad 11 ha, ale chmura zanieczyszczeń, która wyemigrowała przez ponad 50 lat jego obecności, oddziałuje obecnie na ponad 600 ha – tłumaczył Dariusz Wrzos. – Na podstawie badań przeprowadzonych w 2017 i 2018 r. przez AGH wynika, że w kierunku Łęgnowa napływa 5 chmur zanieczyszczeń. Konieczne jest ustalenie diagnozy stanu środowiska, określenie, z jakimi substancjami mamy do czynienia i zaproponowanie odpowiednich działań, którymi zajmie się RDOŚ – dodał Dariusz Wrzos.

Do zadań zespołu będzie należało, m.in., przeprowadzenie oceny stanu zanieczyszczeń środowiska na terenie dawnego Zachemu, monitorowanie zagrożeń bezpieczeństwa zdrowia ludzi i informowanie o tych zagrożeniach, zbieranie danych i informacji na temat aktualnego stanu środowiska i współpraca w tym zakresie z organami administracji, służbami i innymi podmiotami.

– Ilość wątków i spraw dotyczących Zachemu przekracza zakres jednej instytucji. Stąd też powołanie takiego zespołu. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć je naprawiać. Z pewnością jest potrzebne grono fachowców, które będzie koordynowało działania i jest także potrzebny plan tych działań, który należy opracować – powiedział poseł Piotr Król.

Jak przypomniała Maria Dombrowicz, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska 23 stycznia tego roku wydana została decyzja nakładającą na syndyka obowiązek zabezpieczenia składowiska „Zielona” do 30 czerwca 2018 roku.

materiał i zdjęcie: Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy

Reklama