Samorządowcy: Niech oceniają nas wyborcy

Wiktoria Raczyńska
,

Z udziałem ponad 80 przedstawicieli samorządów z terenu całego województwa kujawsko-pomorskiego w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym 10 lutego odbyło się forum poświęcone roli samorządów. Przyczynkiem do spotkania było kwestionowanie przez polityków partii rządzącej roli samorządu, a tym samym prawa mieszkańców do współdecydowania o losie swoich gmin.

Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci i starostowie przyjęli zaproszenie na spotkanie wystosowane wspólnie przez prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego, prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzę, burmistrza Kowala Eugeniusza Gołembiewskiego i wójta Osielska Wojciecha Sypniewskiego.

„Mieszkańcy w trakcie wyborów potrafią znacznie lepiej ocenić kompetencje dotychczasowych władz, niż politycy rządzącej partii, postrzegający rzeczywistość tylko z perspektywy Parlamentu” – stwierdzają we wspólnym oświadczeniu samorządowcy z regionu.

DSC_3412– Samorządom mieszkańcy zawdzięczają to, że Polska się zmienia – podkreślił prezydent Bydgoszczy. – A to właśnie o samorządach źle się mówi w ostatnich czasach. Tymczasem mam przed sobą wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który zarzuca nam wiele patologii. Nie neguję faktu, że one nie istnieją, ale tak jest w każdej grupie, także wśród samorządowców. Powiedzmy sobie szczerze – w każdej społeczności zawsze znajdą się osoby, które nie dojrzały do tego, aby funkcje publiczne pełnić.

DSC_3427W ostatnich wyborach samorządowych na nas, wójtów, burmistrzów i prezydentów z regionu łącznie zagłosowało ponad 426 tys. mieszkańców. Mniej niż połowa z tej liczby oddała głosy w 2015 roku na Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych – dodał Rafał Bruski. – Jeżeli mówimy o suwerenie – ostatnio bardzo modne słowo – to tutaj mamy odpowiedź. Każdy, kto na nas zagłosował, czynił to dlatego, że doceniał pracę, którą wykonujemy, doceniał obietnice, które składaliśmy, bo tak naprawdę co cztery lata jesteśmy weryfikowani co do zdolności realizacji potrzeb mieszkańców, co do tego, czy jesteśmy słowni, uczciwi. Nie ma lepszego mechanizmu niż wybory, którym każdy z nas się poddaje, niektórzy z tutaj siedzących już wielokrotnie. Obalanie tego systemu jest nieuczciwe.

DSC_3423Prezydent Bydgoszczy odniósł się również do poziomu zaufania, jakim Polacy obdarzają rządzących na poziomie lokalnym. – Dane Centrum Badania Opinii Społecznej z lutego br. pokazują, że  jako samorządowcy zasłużyliśmy na 64-procentowe zaufanie. Oczywiście mogłoby być wyższe i oby było wyższe, ale ono jest zdecydowanie wyższe, niż tych, którzy zapowiadają zamiany w tym obszarze, który nas dotyczy (rządowi ufa 38 procent społeczeństwa, a jeszcze mniej, bo 30 procent Polaków, wyraża zaufanie do parlamentarzystów) – podkreślił prezydent Bruski. – Zapowiadane zmiany w funkcjonowaniu samorządu terytorialnego są niezgodne z konstytucją, o czym głośno mówią, m.in., profesorowie konstytucjonaliści. Dyskusja na ten temat trwa, w Warszawie przybrała bardzo dynamiczną formę. W żadnym europejskim kraju nie obowiązuje taki model samorządu, jaki proponuje PiS – podkreślał włodarz Bydgoszczy.

DSC_3431W imieniu wójtów głos zabrał wójt Osielska Wojciech Sypniewski. – Rzecz nie jest w tym, że ogranicza nam się prawa wyborcze, ale w tym, że jedyna reforma, która się nam sprawdziła po roku 1989, to reforma samorządowa. Te zmiany, które dzisiaj widzicie w gminach, to zasługa samorządu. I naprawdę chylę czoła przed moimi koleżankami i kolegami, którzy przez wiele lat podejmowali się tej pracy – nie czarujmy się – niełatwej, niewdzięcznej, która się wielu osobom kojarzy z tym, że niewiele jest do roboty – jest dużo do pracy. I na razie samorządy doskonale sobie z tym radzą.  Jeśli Polacy będą chcieli ograniczenia kadencji w samorządach, niech tak będzie, ale trzymajmy się konstytucji. Obecnie rządzący w Polsce często używają słowa suweren. A nas kto wybrał? Krasnoludki? Musimy bronić samorządów, bo po prostu się sprawdziły – przekonywał wójt Osielska.

DSC_3449Rządzący od 26 lat Kowalem burmistrz Eugeniusz Gołembiewski wypowiedział się w imieniu burmistrzów z regionu. – Jestem dumny, że przez tyle lat miałem zaszczyt i honor być tym reżyserem, liderem lokalnej społeczności w Kowalu, gdzie sporo rzeczy, podobnie jak i w innych gminach, udało nam się zrobić. A szczególnie dumny jestem z tego, że frekwencja w wyborach samorządowych zawsze, od 1994 roku, jest na poziomie od 62 do 72 procent. To dowód na to, że ten samorząd to nie patologia, ale coś, co autentycznie ludzi zajmuje i interesuje. Mamy prawo oczekiwać od rządu, że w tak fundamentalnych sprawach, jak przyszłość naszych lokalnych ojczyzn, nie będzie się uchylał i próbował nas przekonać, że nie ma w tej sprawie stanowiska, bo to projekt poselski – zwracał uwagę burmistrz Kowala. – Bolą nas niesprawiedliwe zarzuty o korupcji, sitwie, patologii drążącej samorząd, bo każdego dnia pracujemy na rzecz mieszkańców, rozwoju naszych gmin. A teraz chce się z samorządów zrobić wydmuszki – dodał.

DSC_3474Głos zabrał również prezydent Inowrocławia, Ryszard Brejza. – Do tej pory władza była przekazywana z góry, ze szczebla państwowego właśnie samorządom. Dziś toczy się ostra walka między dwiema koncepcjami państwa. Odbywa się brutalna centralizacja. My nie walczymy o własne stołki, ale o Polskę zdecentralizowaną. Dzisiaj następuje pełzająca zmiana ustroju w Polsce, również w zakresie naszych kompetencji. Bronimy jednocześnie osiągnięć mieszkańców naszych miast i gmin na przestrzeni ostatnich 26 lat. I protestujemy przeciwko nadawaniu naszym miasto, gminom, pracownikom i nam samym takich dezawuujących nas, obraźliwych określeń, jakich używają niektórzy politycy w tej chwili w Polsce, chcąc uzasadnić decyzje, które mają doprowadzić do scentralizowanej władzy. Bardzo niebezpieczna rzecz się dzisiaj dzieje w Polsce. Lojalność wobec państwa, zastępowana jest lojalnością wobec partii. I niech nikt nie czuje się tutaj obrażony, kto jest członkiem jakiejkolwiek partii, ale jest to coś bardzo groźnego, niebezpiecznego, coś jak macka, która sięga dzisiaj do każdej dziedziny życia Polaków. Nigdy wcześniej to nie było problemem. Wygrywała partia, ona miała swój interes, wygrywał wójt, burmistrz z poparciem danej partii, ale nie zdarzało się, aby taki wójt czy burmistrz był funkcjonariuszem, który musi myśleć tylko w interesie partii, a nie w interesie państwa, miasta, gminy. Bo gdyby tak było, to nasze miasta i gminy nie wyglądałyby tak, jak dzisiaj wyglądają – zaznaczył Ryszard Brejza.

Mocno zabrzmiały słowa Marcina Skonieczki, wójta gminy Płużnica: „Nie dajmy się zastąpić Misiewiczami”. Gromkie brawa zebrał także prezydent Grudziądza Robert Malinowski, który swoją wypowiedź rozpoczął słowami: „Naczelny książę, książęta, członkowie grup mafijnych i skorumpowani”.

DSC_3516Podczas trwania spotkania pewne poprawki do oświadczenia wniósł burmistrz Kowala, Eugeniusz Gołembiewski. Po zapoznaniu się ze zmianami i odczytaniu ostatecznej wersji dokumentu forum zakończyło przyjęciem przez aklamację stanowiska, w którym samorządowcy z terenu Kujawsko-Pomorskiego wyrażają swoje zaniepokojenie propozycjami zmian funkcjonowania samorządów w Polsce, a w szczególności dwukadencyjnością prezydentów, burmistrzów i wójtów.

Reklama