Rehabilitujemy człowieka, nie ciało

Wiktoria Raczyńska
,

II Ogólnopolska Konferencja „Wiosna Młodych Fizjoterapeutów” była przede wszystkim okazją do wymiany poglądów i uświadomienia, czym tak naprawdę jest proces rehabilitacji. Stwarzała także możliwość zaprezentowania niezwykle interesujących wyników badań, prowadzonych przez fizjoterapeutów. Nie było tam tematów nieważnych, każdy mógł zainteresować nie tylko specjalistów, ale również potencjalnych pacjentów.

Profesor Aleksander Kabsch, członek Polskiej Akademii Nauk, wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny, już na wstępie swojego wprowadzającego do konferencji wykładu, uświadomił zgromadzonym, że rehabilitacja to proces medyczno-społeczny. Tak zwykł mawiać twórca polskiej rehabilitacji profesor Wiktor Dega.
– Jest to proces ukierunkowany na osobę. My swoje działania rozpoczynamy zaraz po wykryciu jakiejkolwiek dysfunkcji i rozszerzamy o profilaktykę rehabilitacyjną. Jestem zaniepokojony tym, że profilaktyka rehabilitacyjna umknęła gdzieś w programach nauczania dla fizjoterapeutów – przyznał prof. Kabsch. – Tymczasem rehabilitacja to proces, który niekiedy trwa całe życie. Pamiętajmy, że rehabilituje się człowieka, a nie jego ciało – mówił do młodych adeptów fizjoterapii.
DSC_0040Jak stwierdził, w przyszłości zasady rehabilitacji będą takie same – za to zmieniać się będą potrzeby rehabilitacyjne. – Musimy nastawić się na indywidualizację. Mając 10 pacjentów z tym samym rozpoznaniem, każdy będzie inny! Trzeba mieć wobec tego wyobraźnię. W tej chwili posługiwanie się hasłem „Primum non nocere” (Po pierwsze, nie szkodzić) jest za słabe, już nie wystarcza. Proponuję podnieść to do rangi: „Principiis obsta” (Przeszkadzaj początkom), czyli zapobiegaj złu, a więc właśnie, miej wyobraźnię. Jaką my mamy piękną perspektywę pracy – przekonywał studentów.
Zwrócił także uwagę na to, że zwiększa się liczba osób zdanych na własne siły. W Polsce około 6 mln ludzi przekroczyło 60 rok życia, w tym około 2 mln to osoby niepełnosprawne. – Nawet się nie spostrzeżecie, jak wam stuknie szczególna dekada. Ja wśród was widzę ludzi po setce. Kto będzie się wami zajmował na starość? A wy jesteście rozwojowi. Zastanówcie się nad tym – żartował ze studentami.
– Jestem przerażony, bo niedawno usłyszałem jak ginekolog mówi: „Masz zaawansowaną osteoporozę. Nie ruszaj się”. Wręcz przeciwnie! – wołał prof. Kabsch. – Nie mogę uwierzyć, że usłyszałem coś takiego od współczesnego lekarza. Pamiętajmy, stawy smarowane są tylko wtedy, gdy się ruszamy. Tymczasem coraz więcej dzieci godzinami nie rusza się od komputerów. Są udokumentowane przypadki, że młodzi ludzie po kilkunastu godzinach po prostu umierali (hipokinezja).
DSC_0131Interesująca była prelekcja Adama Tadycha, współorganizatora konferencji. Na przykładzie Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy pokazał, jak znaczącą rolę odgrywa fizjoterapeuta na oddziale intensywnej terapii. Jak podkreślił, ogromne znaczenie dla rehabilitacji pacjenta na OIOM-ie ma współpraca z zespołem pielęgniarskim i szefem oddziału, którym zazwyczaj jest anestezjolog. Coraz ważniejszą rolę pełni w tej pomocy również psycholog.
Adam Tadych wskazał także na znaczenie masażu leczniczego, jednej z metod, którą najwcześniej można zacząć stosować u pacjenta w ciężkim stanie ogólnym, będącego jeszcze w śpiączce farmakologicznej – później dochodzą ćwiczenia bierne. Ważna jest również fizykoterapia pod kątem przeciwdziałania odleżynom, osłabieniu mięśni oraz terapia ułożeniowa. Ma to ogromne znaczenie w skracaniu hospitalizacji na oddziałach, na które pacjenci kierowani są później.
– Uważam, że każdy początkujący fizjoterapeuta powinien przejść taki roczny czy dwuletni kurs na oddziale intensywnej terapii w szpitalu – mówił dr Tomasz Mroczkowski. – To jest szkoła życia dla fizjoterapeutów. Praca tam nauczyła mnie dużej pokory. Wykonując z pacjentem nieprzytomnym przez kilka miesięcy ćwiczenia bierne, nagle ten pacjent się wybudzał. To pokazuje, że również ruch pobudza myślenie, nasz mózg. Nawet jeśli pacjent jest nieprzytomny, to my nie wiemy, jak on odbiera bodźce z otoczenia. Tam widziałem też najlepsze efekty działania zespołu terapeutycznego. Praca wspaniała i szlachetna.
DSC_0133Podobnie jak w ubiegłym roku, tak i w tym rozpiętość tematów poruszanych na konferencji była ogromna. Mimo że prelekcje nie były długie, bo trwały po około 10-15 minut, pozwalały wzbudzić tak dużą ciekawość słuchaczy, że po ich zakończeniu dochodziło do ożywionej dyskusji. Warto wymienić inne zagadnienia poruszane podczas wiosennego spotkania młodych fizjoterapeutów: Marta Grzelczak przedstawiła ciekawe wyniki badań gimnazjalistów ze Świecia pod kątem ich aktywności fizycznej na lekcjach wychowania fizycznego; Magdalena Dąbrowska zaciekawiła studentów terapią dzieci metodą ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne; Maciej Wojciechowski zaintrygował, m.in., moderatora drugiej części konferencji prof. Piotra Kalmusa tematem terapii manualnej w leczeniu bólów głowy; ostatnia prelegentka, dr Marta Podhorecka zachwyciła przygotowaniem do tematu o roli fizjoterapii w profilaktyce przeciwupadkowej osób starszych.

Reklama