Pytania o Polskę, czyli muzyczna lekcja historii

Marek Tomaszewski
,

Blisko stu młodych wykonawców, mnóstwo rekwizytów z epoki, kroniki filmowe pokazujące PRL-owską rzeczywistość i muzyka z lat 70. i 80. minionego wieku nadal mająca swoją przejmującą wymowę. A także doskonała zabawa, integrująca społeczność Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Łochowie. Taki efekt dał spektakl multimedialny przygotowany przez uczniów i nauczycieli.

Uczniowie szkoły w Łochowie, siłami wszystkich klas siódmych oraz klasy VId, porwali się na rzecz niezwykłą – stworzyli musical pod tytułem „Warto być przyzwoitym” – te słowa prof. Władysława Bartoszewskiego stanowią motto tego przedsięwzięcia, a cytaty z jego wypowiedzi tworzą element scenografii.

PRL-owska rzeczywistość

Na całość tego blisko 1,5-godzinnego widowiska składa się 20 scenek. W klimat wprowadza już pierwsza – „Psalm stojących w kolejce” – utwór Krystyny Prońko, w wykonaniu uczennicy Magdy Majchrowicz, na której pytania odpowiada już w holu szkoły stu uczniów, co stanowi swego rodzaju wstęp do spektaklu.

Scenki teatralne – nawiązujące do historycznych wydarzeń, jak choćby niema inscenizacja obrad okrągłego stołu, podpisanie porozumień sierpniowych, Lech Wałęsa niesiony na ramionach stoczniowców, czy komediowe pokazanie PRL-owskiej rzeczywistości w filmie „Rozmowy kontrolowane”, przeplatają się ze scenkami z odniesieniami do już jak najbardziej współczesnych czasów – cyberprzemocy, szaleństwa wyprzedaży, dzisiejszych oczekiwań młodzieży („Tato, kup mi iPhona”?).

Obrazy przemawiają, jak choćby wyrecytowany tekst piosenki Sztywnego Pala Azji „Nie gniewaj się na mnie Polsko”.  – Nie będę palił i pił i będę już chodził do szkoły… Wybacz mi Polsko. Polska (uczennica Weronika Kowalska) niczym anioł, zamiast skrzydeł ma wyciętą mapę Polski ozdobioną białymi piórkami, wysłuchuje obietnic młodego człowieka (Michał Wachowski).

I muzyka!

W wykonaniu uczniów i absolwentów łochowskiej szkoły słyszymy „Balladę o Janku Wiśniewskim” (Zuzanna Kot), „Kocham wolność” Chłopców z placu Broni – po polsku i ukraińsku (Zuzanna Kot i Viktoria Prystay), kultową „Autobiografię” Perfectu (Filip Dzięgiel, akompaniament – Kuba Rychlewski), „Jeszcze w zielone gramy” (Lidia Lijewska z własnym akompaniamentem), „Tolerancję” Stanisława Soyki (chór z zaprzyjaźnionej z łochowską szkołą polskiej placówki na Litwie, utwór specjalnie nagrany na potrzeby musicalu), czy „Wind of Change” zespołu Scorpions (Maciej Ożóg wraz z tancerkami). Słynny utwór legendarnej grupy Pink Floyd „Another Brick in The Wall, który wykonują wszyscy uczestnicy widowiska, stał się ilustracją do kluczowej sceny spektaklu – budowania wspólnie przez widzów muru, burzonego z kolei przy innym kultowym utworze Jacka Kaczmarskiego „Mury”, wykonywanego przez Macieja Ożóga i Oliwię Oleś. To nie wszystko – jesteśmy świadkami pięknego wykonania utworu „Dni, których jeszcze nie znamy” Marka Grechuty, śpiewanego przez całą klasę 6d, a także refrenu piosenki „Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos” Maryli Rodowicz śpiewanego przez Magdę Majchrowicz.

1-DSC_8886

Głos mają wykonawcy

W przygotowaniu tego musicalu zaangażowanych było aż 95 uczniów i absolwentów szkoły w Łochowie. Czym dla nich był udział w tym niezwykłym przedsięwzięciu? Tym bardziej że okres, do którego nawiązuje widowisko, to dla tych młodych ludzi już raczej „egzotyczne” czasy.

– Dla wszystkich to doskonała zabawa, bo rzadko współpracują ze sobą aż cztery klasy – mogliśmy się dzięki temu też lepiej poznać. To także wielka lekcja historii o czasach PRL, o których słyszymy od rodziców, czy dziadków w domu – mówią Zuzanna Sobczak i Oliwia Wonsewicz z klasy VId. – Najbardziej utkwił nam w pamięci utwór Pink Floyd „Another Brick in The Wall”, bo śpiewali go wszyscy uczniowie podczas gdy rodzice ustawiali z cegieł (pomalowany na czerwono styropian) mur – dodają.

Zuzanna Kot i Viktoria Prystay z klasy VIIa wspólnie wykonują piosenkę „Kocham wolność” (Zuzanna po polsku, Viktoria po ukraińsku), Zuzanna śpiewa także „Balladę o Janku Wiśniewskim”. – Pierwszy raz usłyszałam tę piosenkę dwa miesiące temu na lekcji edukacji medialnej. Z jednej strony przeżywałam stres, bo musiałam ją przetłumaczyć na język ukraiński, ale sprawiło mi to też dużo radości – mówi Viktoria.

– Ten spektakl pokazuje nam, jak kiedyś było ciężko. Dzisiaj wręcz na zawołanie dostajemy od rodziców tablety, iPhony i żyjemy już w zupełnie innym świecie. Rodzice opowiadali nam anegdoty, jak to kiedyś w sklepach był tylko ocet, a teraz wszystko można kupić bez problemu. Dlatego dzięki pracy nad tym spektaklem uświadomiliśmy sobie przede wszystkim, że powinniśmy doceniać to, co mamy obecnie – mówią Magda Majchrowicz i Zosia Stasiewicz z VIIc.

– Dla nas, absolwentów tej szkoły, udział w tym ogromnym przedsięwzięciu, jest przede wszystkim odskocznią od naszych codziennych obowiązków. To była niesamowita przyjemność przychodzić na próby – mówi Lidia Lijewska.

– Dla nas to też odskocznia, ale też ciekawa lekcja historii – dodaje Zuzanna Ciesińska z klasy VIIb. – Dzięki temu musicalowi możemy poczuć tę różnicę, jak teraz jest dobrze, a jak kiedyś było źle, gdy na głowę Polaka przypadał 1,06 cm papieru toaletowego na miesiąc, czy wszyscy bez wyjątku chodzili w Relaksach – mówi Weronika Kowalska z klasy VII c.

Czy były jakieś problemy z przygotowaniem piosenek? – To rzeczywiście nie nasze klimaty, chociaż wiele z tych piosenek jest nam znanych – przyznaje Lidia. – To zależy, jak się na to spojrzy. Jeżeli zaczniemy interpretować tekst, rozbierać tę piosenkę na czynniki pierwsze, to wtedy pojawiają się problemy. I to faktycznie stanowiło chyba największą przeszkodę, jeżeli chodzi o przygotowanie widowiska. Ale efekt końcowy jest kapitalny.

DSC_8175-001

Zróbmy musical o PRL

Musical „Warto być przyzwoitym” powstawał pod okiem trzech nauczycielek Szkoły Podstawowej w Łochowie: polonistki Kamili Tkaczyk-Struk, nauczycielki nauczania indywidualnego i opiekunki koła teatralnego Alicji Grubich-Łysakowskiej oraz pomysłodawczyni całego przedsięwzięcia, nauczycielki języka angielskiego, realizującej w łochowskiej szkole również program edukacji medialnej Sabiny Waszczuk.

– Chciałyśmy pokazać dzieciom, jak było w PRL-u, bo dla nich poza zasięgiem świadomości są takie rzeczy jak dwa programy TV, czy brak telefonów komórkowych – mówi Kamila Tkaczyk-Struk.

Najpierw zrodziła się ogólna koncepcja spektaklu, rozpisana następnie w scenariuszu na poszczególne sceny, tak, aby składały się one, jak puzzle. – To określenie zakresu obowiązków między nami również było ciekawym doświadczeniem zawodowym – mówi Alicja Grubich-Łysakowska.

Czasami pomysły rodziły się w trakcie przygotowań, często podsuwały je same dzieci podczas indywidualnych prób. – Zderzenie czasów obecnych z czasami naszego dzieciństwa, młodości ich rodziców czy dziadków dla dzieci dzisiaj jest bardzo trudnym tematem. Dlatego ważne było, aby same dochodziły do wniosków, potrafiły sobie odpowiedzieć na pytania. To trudne, ale też niesamowita radość, gdy dzieci zrozumiały już przesłanie tego musicalu – podkreśla Alicja Grubich-Łysakowska.

– Powodów, dla których postanowiłam zrealizować ten spektakl było wiele – mówi Sabina Waszczuk, reżyser spektaklu. – Po pierwsze, podejście dzieci dzisiaj do nowoczesnych technologii i konieczności posiadania „nowinek technicznych”, wszechogarniający nas hejt, słabnąca relacja emocjonalna z rodzicami, brak zrozumienia dla „inności”, szacunek do nauczycieli, osób starszych, szeroko pojęte wyalienowanie. I jakoś zestawienie tego z czasami, gdy w sklepach nic nie było, za to były „trzepaki”, woda z saturatora na Gdańskiej, basen Astorii wypełniony po brzegi całymi rodzinami pasowały mi do tego idealnie. I ta walka o Polskę, szacunek do kraju, w którym przyszło nam żyć. I, aby było uczniom łatwiej to zrozumieć połączyłam to z multimediami, pokazując, że można z nich korzystać mądrze. W spektaklu pojawiły się tablety, fotoalbum, materiał z drona, a nawet film, z którego aktorzy wychodzą (dosłownie!!!) z ekranu do widzów w auli.

1-DSC_8847

Jak podkreśla dyrektor Mirosław Donarski, w szkole w Łochowie atmosfera twórczej pracy panuje na co dzień. Dowodem, nie pierwszym i z pewnością nie ostatnim jest ten niezwykły spektakl, który mógłby być zaprezentowany na zawodowej, profesjonalnej scenie.

– Dbamy o kształtowanie postaw patriotycznych. To jest dbałość o kultywowanie świąt narodowych, ważnych wydarzeń naszej historii. Mam wspaniałych nauczycieli, którym do głowy przychodzą różne pomysły. A zatem, kreatywność nauczycieli, warunki, które stwarza szkoła, otwartość, wrażliwość uczniów, wsparcie rodziców składają się na to, że mamy takie sukcesy. Również jako nauczyciel mam cel, aby dzieci nie mówiły nam tego, co chcemy usłyszeć, tylko to, co same sądzą na dany temat. Na podstawie tego, co się właśnie w naszej auli wydarzyło, same muszą wyrobić sobie zdanie zarówno o swojej przeszłości, jak i przyszłości. Te kilka literek w słowie Polska, to nie są literki, to jest coś więcej. I każdy z nich musi sobie odpowiedzieć, czym dla niego ona jest – mówi dyrektor Mirosław Donarski.

Swojego zachwytu nie kryją także rodzice i widzowie, którzy mieli okazję obejrzeć musical. – Fantastyczny spektakl, wspaniały scenariusz naprawdę odzwierciedlający tamte czasy, młodzież znakomicie przygotowana… aż miałam ciarki – przyznaje nam jedna z mam. – Wszystko tak niesamowicie dobrane tematycznie, że aż miałam gęsią skórkę – mówi inna. – Jestem zaskoczony, że młodzież tak to przeżywa, podziwiam przygotowanie dzieci – to opinia jednego z widzów.

Musical „Warto być przyzwoitym” zaprezentowany został w Szkole Podstawowej im, Jana Pawła II w Łochowie dwukrotnie – 8 i 26 marca. W realizacji dźwiękowej i reżyserii świateł pomagał tata Igora i Huberta, Maciej Światłowicz.

zdjęcia: Marek Tomaszewski, Agnieszka Kołcon

Galeria zdjęć tutaj.

Reklama