Przygotowania do „Wesela Figara” idą pełną parą

Wiktoria Raczyńska
,

Nie ma dziś na świecie poważnego teatru operowego, który nie miałby „Wesela Figara” w swym repertuarze. Arcydzieło Mozarta powraca po 38. latach do repertuaru bydgoskiej Opery Nova i po raz pierwszy wystawione zostanie na scenie przy ulicy Focha.

Reżyserujący Wojciech Adamczyk pozostanie wierny realiom epoki i miejscu akcji wyznaczonym przez libretto. Tak charakteryzuje tytułowego bohatera: Młody mężczyzna (25-30 lat), niemal rówieśnik Hrabiego, boleśnie dostrzegający różnice pomiędzy sobą a pracodawcą. Hierarchia feudalna pozwala Almavivie na niemal wszystko, zakazując jednocześnie niemal wszystkiego Figarowi. Żeby bronić ukochanej Zuzanny musi uciekać się do intryg, nie może otwarcie stanąć do walki ze szlachetniej urodzonym rywalem.

Tylko dwie hurtownie w kraju realizują nietypowe zamówienia z teatrów. Wyprodukowanie opery wymaga rzeczy niedostępnych w zwykłych sklepach, jak choćby stylowe kopytka szewskie do bucików XVII-wiecznych, czy włosy do tkania peruk.

Pracownie i magazyny Opery Nova przed premierą „Wesela Figara”, która 29 kwietnia otworzy XXIV Bydgoski Festiwal Operowy, „zawalone” są zakupionymi akcesoriami i materiałami. Maria Balcerek (kostiumolog) chce ubrać Mozartowską operową arystokrację w tafty i żakardy, pastelowe, bogate tkaniny ornamentowane haftem (już pojechały do komputerowego haftowania kwiatowych medalionów). Elipsowe krynoliny wspierać będzie ponad 400 metrów fiszbin. Wieśniacy wystąpią w naturalnych tkaninach, odpowiednio spatynowanych: lnach i płótnach zdobionych koronkami i sielskimi haftami (szczególnie uroczo prezentują się czepki i czepce). Uszytych zostanie około 80 kostiumów damskich i tyleż męskich. Na kostium kobiecy składa się: halka z falbaną 15-metrową, marszczoną i wszytą w obwód 4 metrowy, spódnica, bluzka z obfitymi rękawami, stylowy „wypłaszczany” gorset.

Wspaniała scenografia autorstwa Marceliny Początek-Kunikowskiej stawiana będzie na scenie od 12 kwietnia: na wysokość 6 metrów wzniosą się ażurowe ściany upiększone wielkimi lustrami, sztukateriami, upiętymi kotarami.

Zofia Rudnicka zakomponuje choreografię (fandango zatańczy…chór).

Ta sama ekipa realizatorów stworzyła ze znakomitym efektem operetkę „Księżniczka czardasza.

Pozostaje mieć nadzieje na powtórzenie sukcesu, tym bardziej, że kierownictwo muzyczne sprawuje „spec od Mozarta”, Marcin Sompoliński. Próby z solistami trwają od lutego, orkiestra próbuje od początku marca.

materiały nadesłane: Ewa Chałat, Opera Nova w Bydgoszczy

Reklama