Place zabaw dla dorosłych

Tomasz Welcz
,

Siłownia kojarzy nam się z salą wyposażoną w różnego rodzaju urządzenia do ćwiczeń, na których panie i panowie wyciskają siódme poty, aby poprawić sobie sylwetkę. Zapamiętale trenują na stepperach, bieżniach, rowerkach czy ławeczkach, dźwigają hantle i sztangi. Czy można inaczej? Okazuje się, że można. I to nie w sali, ale na świeżym powietrzu. Już w kilku miejscach w Bydgoszczy funkcjonują siłownie zewnętrzne.

W tym przypadku można doskonale połączyć rekreację z ćwiczeniami fizycznymi. Wszak ruch to zdrowie, i to całkiem za darmo. W Bydgoszczy takie siłownie powstają zwykle obok placów zabaw. Z tych urządzeń, oczywiście, pod kontrolą dorosłych mogą korzystać także dzieci powyżej 10. roku życia.

– Mieszkam na Wyżynach i często przechodziłam w pobliżu skweru przy ulicy Bohaterów Kragujewca, ale dopiero niedawno odkryłam to miejsce – mówi Karolina Butkowska. – Najpierw poszłam tam, gdy już się ściemniło, bo wydawało mi się, że trochę będzie obciachowo, jak ktoś zobaczy czterdziestoparoletnią kobietę, jak ćwiczy na tych urządzeniach. Ale nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Teraz od kilkunastu dni chodzę tam przed wyjściem do pracy, tym bardziej że pogoda już taka wiosenna. I to działa – śmieje się pani Karolina. – Czuję się odprężona, mniej zmęczona. Uważam, że takie siłownie powinny być na każdym osiedlu, to znakomity pomysł. Całkiem bezpiecznie mogą sobie tu poćwiczyć także osoby w starszym wieku.

Poszliśmy i sprawdziliśmy. Na takiej półeczce bujał się pod kontrolą babci kilkuletni chłopiec. – To jest fajne – stwierdził z radością.

Dla pani Karoliny siłownia zewnętrzna okazała się znakomitym rozwiązaniem. – Nie zawsze mam czas, aby wybrać się do Myślęcinka i trochę pobiegać. A ten skwer mam pod domem. Lubię być w ruchu, chodzę też systematycznie na basen – opowiada.

Na bydgoskich osiedlach stoi już kilka takich siłowni na świeżym powietrzu. Inicjatorami budowy są rady osiedli. Część postawiono w ramach programu inicjatyw lokalnych 25/75, czyli 25 procent kwoty musiała zebrać rada osiedla, a 75 procent przekazywane jest z budżetu miasta. Niektóre finansowane są w ramach budżetu obywatelskiego z programu prezydenta 5/6. Mamy zatem dwa ogrody fitness przy ul. Marii Konopnickiej oraz Skwerze Dunarowskiego. Urządzenia sportowo-rekreacyjne pojawiły się przy ul. Nakielskiej nad Starym Kanałem, Modrzewiowej w Parku im. Załuskiego na osiedlu Leśnym, Pielęgniarskiej w starym Fordonie, Jarużyńskiej na osiedlu Tatrzańskim, przy ul. Murarzy na Kapuściskach oraz właśnie skwerze im. gen. Aleksandra Krzyżanowskiego-Wilka na Wyżynach.

Inna rzecz, że nie wszystkie siłownie nadają się do ćwiczeń dla każdego. Jakby zapomniano, że chodzi tu o rekreację, a nie o kulturystykę. Przy niektórych urządzeniach brakuje instrukcji, jak z nich korzystać. Zauważyliśmy, że tak jest, na przykład, w przypadku siłowni na osiedlu Leśnym.

Czy tego typu urządzenia są drogie? Zapytaliśmy o to w firmie Fenster, która była wykonawcą siłowni na Wyżynach. – Ceny zależą od rodzaju urządzenia, ale średnio jedno kosztuje około 3,5- 4 tysiące złotych – usłyszeliśmy.

Całkowity koszt budowy placu zabaw i siłowni na Wyżynach wyniósł ponad 127 tysięcy złotych, urządzenia siłowni (9 stanowisk) kosztowały blisko 34 tysiące złotych. Bardzo solidnie wygląda siłownia przy ul. Murarzy na Kapuściskach. Tam ustawiono aż 11 urządzeń, które kosztowały ponad 45 tysięcy złotych.

– W tym roku w ramach programu 5/6 rady osiedli zgłosiły wolę budowy tego typu obiektów na Bielawkach, Szwederowie oraz trzech miejscach w Śródmieściu – informuje rzeczniczka prezydenta Bydgoszczy Marta Stachowiak.

Reklama