Namieszają w operowym środowisku

Wiktoria Raczyńska
,

Jedną z nowości 63. sezonu artystycznego Opery Nova w Bydgoszczy jest niezwykła kooperacja trzech instytucji artystycznych zawiązana na potrzeby I Ogólnopolskiego Konkursu Wokalnego im. Bogdana Paprockiego. Konkurs trwać będzie od 12 do 17 listopada. Pierwsze dwa dni to przesłuchania I etapu, kolejne dwa dni to II etap, potem dzień przerwy przeznaczony na próby z orkiestrą i pokaz finałowy. Wszystkie etapy konkursu są otwarte dla publiczności. Wejściówki na koncert finałowy będzie można nabyć za, jak zapewniają organizatorzy, „symboliczną kwotę”.

Ta kooperacja, to współpraca trzech instytucji: Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy reprezentowanej podczas dzisiejszej konferencji prasowej przez rektora tej uczelni, prof. Jerzego Kaszubę, Stowarzyszenie im. Bogdana Paprockiego, którego prezesem jest Adam Zdunikowski oraz Operę Nova w Bydgoszczy w osobie dyrektora Macieja Figasa.

Impreza ma mieć charakter cykliczny, a konkurs ma się odbywać co trzy lata, tak aby dać czas akademiom na „wyprodukowanie” kolejnego rzutu świetnych śpiewaków.

– Odkąd zajmuję się dydaktyką, widzę że tym młodym ludziom brakuje promocji. To, że Opera Nova zatrudnia młodych śpiewaków, często jeszcze studentów i daje im pojedyncze szanse to praktyka w zasadzie już zapomniana w polskich teatrach. A umówmy się – wiem to z własnego doświadczenia i na przykładzie moich studentów – że wiedza wokalna, którą posiądą w procesie studiów jest bardzo cenna, ale jest wciąż niepełna, bo ten zawód wymaga praktyki – podkreśla Adam Zdunikowski.

W czym więc ten konkurs ma być inny od wszystkich?

– Inne konkursy też mają takie sławy, które nam udało się w jury zgromadzić, ale w ich gronie bardzo często znajdują się profesorowie uczący śpiewu w poszczególnych uczelniach. Zawsze też przy tej okazji pojawiają się podejrzenia, że na jury wywierane są w związku z tym różnego rodzaju naciski. Te naciski w naszym świecie są nam doskonale znane i występują praktycznie przy każdym konkursie, czy to pianistycznym, skrzypcowym, wokalny, czy kompozytorskim. Natomiast u nas ten optymizm, który przyświecał i wciąż przyświeca tej pierwszej edycji konkursu wynika z tego, że staraliśmy się dobrać takie jury, które jest wolne od uwarunkowań akademickich, czyli wolne od nacisków poszczególnych profesorów-wykładowców – podkreśla Maciej Figas, dyrektor Opery Nova w Bydgoszczy. – Mamy ambicje stworzenia imprezy, która będzie się wyróżniała transparentnością i obiektywizmem. I na tym opieramy nadzieję, że trochę namieszamy w tym operowym środowisku w Polsce.

A skoro o gwiazdach mowa, w jury zasiądą: Stefania Toczyska, Ewa Podleś, Rafał Siwek, Andrzej Dobber oraz Mariusz Kwiecień.

Ponadto w trzecim etapie konkursu dołączą do nich wszyscy dyrektorzy teatrów muzycznych w Polsce… i chyba nikt jeszcze nigdy nie widział takiego składu komisji!

– Dotarcie do takiego finału, z takim gremium dyrektorskim chyba się nie zdarza – podkreśla Adam Zdunikowski. – Dla mnie bolączką jest to, że ci młodzi ludzie nie mają szans na solidny start. Tym dobrym początkiem może być więc nagroda ufundowana przez samych dyrektorów teatrów – udział w spektaklach operowych. Ich narady mogą być burzliwe… My, ze swojej strony, będziemy się starali ich wszystkich pogodzić tak, aby nie doszło do rewolty. Wiadomo, że każdy ma inną estetykę, inne kryteria oceny, natomiast ich liczba – w sumie około 10 dyrektorów – no i oczywiście decydujący głos trzonu jury, czyli śpiewaków spowoduje, że te wyroki będą obiektywne i przekładające się na dalsze losy zawodowe uczestników konkursu.

Co ciekawe, to jedyny w północnej Polsce, taki konkurs wokalny – trzy etapy, jury złożone z praktyków najlepszych scen operowych, praktycznie wszyscy dyrektorzy teatrów operowych w Polsce w trzecim etapie, możliwość wystąpienia na deskach ich teatrów i nagrody… z podziałem na kategorie żeńskie i męskie – trzy nagrody główne po 15, 12 i 9 tysięcy zł. Jest też wyróżnienie za najlepsze wykonanie utworu Moniuszki w związku z kończącym się właśnie rokiem moniuszkowskim.

W tej edycji udział mogą wziąć wszyscy młodzi śpiewacy z Polski, lub polskiego pochodzenia, kobiety do 32 roku życia, mężczyźni do 34 roku życia. Termin zgłoszeń mija 20 października br.

– I Ogólnopolski Konkurs Wokalny im. Bogdana Paprockiego rodzi się. Chwila jest historyczna. Wiem, że to takie optymistyczne podejście, ale proszę mi wierzyć, pełne konsekwencji – przekonuje prof. Jerzy Kaszuba, rektor Akademii Muzycznej. – To dług honorowy spłacany na tej ziemi wobec jej syna, artysty o światowej sławie. To nowe wydarzenie, które w muzycznej Bydgoszczy dopełnia listę innych ważnych imprez o tym charakterze. Między 12 a 17 listopada ponad 60 uczestników konkursu walczyć będzie w dużym, III-etapowym konkursie z finałem z orkiestrą. To nie jest takie popularne. To nie jest ani łatwe dla samych organizatorów, ani dla jego uczestników. Do Bydgoszczy przyjadą bowiem ci, którzy są w stanie przygotować obszerny, przekrojowy, trudny repertuar. Nie jest rzeczą powszechną, że młodzi śpiewacy bez problemu otrzymują szansę zaśpiewania z orkiestrą, ale właśnie taka możliwość ich nobilituje, choć stawia też określone wymagania. Liczę na to, że impreza wzbudzi duże zainteresowanie, chociażby dlatego, że jest pierwsza, że warto później mówić przez lata „Pamiętam pierwszą edycję tego konkursu”. Ja już dzisiaj, a priori, jestem dumny z naszego wspólnego pierwszego konkursu – podsumowuje prof. Jerzy Kaszuba.

Reklama