Na Festiwalu Prapremier od kryzysu do utopii

Wiktoria Raczyńska
,

Od świata tu i teraz, po próbę wskazania rozwiązań alternatywnych. Bo, jak mówią obaj dyrektorzy Teatru Polskiego w Bydgoszczy, tęsknota za nowym otwarciem w zaproszonych na festiwal spektaklach jest mocno zarysowana. Na tę edycję składać się będzie dwanaście przedstawień, w tym sześć zagranicznych, (aż trzy greckie) siedem koncertów, debata, wykład i… „Domówka”.

Temat przewodni tegorocznego Festiwalu Prapremier – kryzys jest poszerzeniem idei ubiegłorocznego przeglądu. – Zdecydowaliśmy się poświęcić temu tematowi całą edycję ze względu na jego dramatyczny charakter – mówi Paweł Wodziński, dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy.

Kryzys goni kryzys

I tak bardzo dobitnie z ust Bartka Frąckowiaka, dyrektora programowego TPB wybrzmiały przykłady oparte o kryzys nierówności, finansowy, nacjonalizmu.

– Wspominając o kryzysie finansowym warto wspomnieć o kryzysie zadłużenia Grecji. Kilka lat temu obserwowaliśmy interesujący dramat, który rozegrał się pomiędzy rządem greckim a tzw. trojką, czyli Europejskim Bankiem Centralnym, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Komisją Europejską – mówi.

Ponieważ jednym ze spektakli wystawianych w ramach festiwalu będą „Granice” naszego Teatru Polskiego będzie też powrót do kryzysu uchodźczego, a w zasadzie kryzysu polityki imigracyjnej Unii Europejskiej.

– Powrót do idei granicy, również wewnątrz strefy Schengen, przywrócenie kontroli granicznej w Austrii, a także wybuch rozmaitych form islamofobii – to są odpowiedzi na ten kryzys. Ludzie, którzy bardzo często uciekają przed terrorystami z tak zwanego państwa islamskiego, traktowani są w Europie jak terroryści. Do tego pretekstu dostarczają niedawne zamachy terrorystyczne w Paryżu, Marsylii, Normandii, a także w Libanie, Bejrucie, Bagdadzie – wymienia Frąckowiak.

Klimatyczny, demokracji…

– Nie zawsze, szczególnie w Polsce, zdajemy sobie do końca sprawę, jak wiele obszarów ten kryzys obejmuje – podkreśla Paweł Wodziński.

I rzeczywiście na poparcie tych słów Bartek Frąckowiak przytacza przykład, o którym się w Polsce w ogóle nie mówi – kryzys klimatyczny. – Między 2006 a 2011 rokiem na terytorium Syrii doszło do bardzo poważnych susz. Rolnicy migrowali do miast, bo nie byli w stanie uprawiać roli. Kryzys rolniczy z kolei przełożył się na frustrację obywateli syryjskich i stał się jedną z przyczyn wybuchu rewolty w ramach arabskiej wiosny, a następnie wojny domowej na terenie Syrii.

Coraz silniej zarysowuje się też kryzys demokracji. – Należałoby rozpocząć myślenie o bardzo istotnych zmianach systemowych nie tylko w Europie, ale i na całym świecie – zauważa Paweł Wodziński.

Sterowanie masami

W spektaklach będzie też mowa o wykorzystywaniu kryzysu w grze politycznej i sterowaniu opinią publiczną.

Polityka na deskach

– W europejskim teatrze, w ostatnich latach, doszło do ogromnego zwrotu politycznego – zauważa Bartek Frąckowiak. – Twórcy chcą się tymi tematami zajmować, mają do nich stosunek, analizują rozmaite formy kryzysu, zastanawiają się, w jaki sposób określony kryzys reprezentować, jak go dokumentować, jak wpływa on na sytuacje międzyludzkie.

Obraz przyszłości

– Mówiąc o kryzysie Europy pozostalibyśmy w ślepym zaułku, gdybyśmy nie wspomnieli o drugim biegunie, czyli o utopii, o nowych, alternatywnych projektach wobec aktualnej sytuacji. Te spektakle, które zapraszamy to są spektakle, które z jednej strony tworzą rodzaj zmysłowej kartografii kryzysu, ale z drugiej strony bardzo mocno wyczuwalna jest w nich tęsknota za nowym otwarciem, za innym projektem, za przekroczeniem blokady wyobraźni, w której znajdujemy się aktualnie. I to spięcie pomiędzy kryzysem, a utopią w tegorocznej edycji festiwalu jest szczególnie widoczne – podkreślają obaj dyrektorzy.

Festiwal otworzy (24 września) spektakl „Wszystko o mojej matce” w reż. Michała Borczucha. Dwukrotnie – 25 i 26 września – zobaczymy „Tu Wersalu nie będzie” – przedstawienie przygotowane przez bydgoską scenę. 25 września – „Nase nasilije i vase nasilije” (Chorwacja, Niemcy, Słowenia, Austria); 26 września – „Pornografia późnej polskości”; 27 września – „Late Night” (Grecja), „Europeana” (Czechy); 28 września – „Balet koparyczny” (Polska); dwukrotnie 28 i 29 września „Empire” (Szwajcaria, Niemcy); 29 września – „Bloods” (Grecja); 30 września – „Granice” w reż. Bartka Frąckowiaka oraz „Case farmakonisi or the right of water” (Grecja).

Spektakle prezentowane będą na scenach Teatru Polskiego, Opery Nova, Miejskiego Centrum Kultury. Koncerty natomiast odbywać się będą w festiwalowym klubie – Towarzyska Kafe przy Poznańskiej 12.

Festiwalowi towarzyszyć będzie „Radio Domówka” (1 października). Zagra na niej DJ i dziennikarz radiowy Michał Margański. Wszystko odbędzie się w jednym z mieszkań w Bydgoszczy, a przekaz transmitowany będzie na żywo na antenie radiowej „Trójki”.

Ponadto odbędzie się również debata „Między antropologią kryzysu, a fantazją utopii” oraz wykład „Obrazy uchodźstwa: Świat jako obóz”.

Bilety są już do nabycia. Normalne kosztują 40 złotych, ulgowe – 30 złotych, wejściówki – 15 złotych. Karnet na wszystkie przedstawienia – 350 złotych.

Reklama