Językiem opery o miłości, przyjaźni, polityce i samotności

Wiktoria Raczyńska
,

„Don Carlos” Giuseppe Verdiego pulsuje namiętnościami równie mocnymi w sferze uczuć, jak i polityki. Ta grand opéra została zrealizowana w 2016 roku po raz drugi w całej historii bydgoskiej sceny. To prawdziwy „operowy kolos”, trudny dla orkiestry i zabójczy dla śpiewaków. Dzieło (wersja włoska), które obecnie w Polsce wystawiane jest tylko przez bydgoską operę, przyciąga melomanów z całego kraju.

Libretto jest jednym z najbardziej dramatycznych jakie może zaoferować historia: młoda księżniczka Elżbieta opuszcza Francję, aby połączyć się ze starym królem Hiszpanii, Filipem. Jego syn, Don Carlos, będący wcześniej oficjalnym narzeczonym Elżbiety, będzie kochał ją również wówczas, gdy stanie się jego macochą… Wszyscy bohaterowie opery poddani są próbie. Elżbieta – próbie wierności: musi wybierać między Filipem a jego synem. Carlosem szarpie wielka namiętność do Elżbiety i nienawiść do ojca. Obaj z markizem Posą są poddani próbie przyjaźni, król Filip zaś próbie samotności władzy.

Z pewnością do najpiękniejszych wśród wielu kart partytury Don Carlosa zaliczyć można arię-monolog króla Filipa, wspaniałe pole do popisu dla pełnego ekspresji głosu basso cantante.

W najbliższych przedstawieniach Opery Nova (1, 2, 3 marca – wszystkie o godzinie 18.00) wystąpią artyści dysponujący basem o szlachetnej barwie i szerokiej skali dźwięku: Jacek Greszta i (gościnnie) Wojciech Śmiłek. Tytułową rolę tenorową wykonywać będą: Łukasz Załęski i Maciej Komandera, w sopranowej partii Elżbiety: Jolanta Wagner i Gabriela Kamińska, jako Rodrigo Posa (baryton): Sławomir Kowalewski i Stanisław Kuflyuk, księżna Eboli (mezzosopran): Darina Gapicz i – po raz pierwszy w tej roli -Dorota Sobczak.

Z potężną partyturą zmierzy się dyrygujący Orkiestrą Opery Nova Piotr Wajrak.

zdjęcie: Andrzej Makowski

materiały nadesłane: Ewa Chałat, Opera Nova w Bydgoszczy

Reklama