Inspiracje Lyncha i Crewdsona

Marek Tomaszewski
,

Tegorocznemu festiwalowi Camerimage towarzyszą cztery niezwykłe wystawy. W toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki czasu” można oglądać prace znanego reżysera Davida Lyncha i znakomitego amerykańskiego fotografa Gregory’ego Crewdsona. W bydgoskiej Galerii Miejskiej bwa – wystawę kolekcji fotografii Loli Garrido, a w Bydgoskim Centrum Sztuki – „Beksiński. Leszczyński. Fantasmagorie”.

„Silence and Dynamism” to retrospektywna wystawa, prezentująca mniej znane kierunki artystycznej działalności znakomitego reżysera Davida Lyncha, twórcy takich filmów i seriali jak m.in. „Miasteczko Twin Peaks”, „Blue Velvet”, „Dzikość serca” „Prosta historia”. Na wystawie można oglądać jego obrazy, rysunki, litografie, fotografie, instalacje.

– Najpierw byłem malarzem, a potem zacząłem robić, a właściwie malować filmy. Nie musicie państwo nic rozumieć z moich prac, mieć szczególnego przygotowania do oglądania tej wystawy. Cały czas tworzę obrazy w przerwach pomiędzy robieniem filmów  – mówił podczas konferencji prasowej David Lynch. – Lubię przekładać swoje pomysły za pomocą różnych mediów. W jednym filmie stosuję różne gatunki filmowe. Trudno zaklasyfikować moje produkcje jednoznacznie – powiedział.

IMG_7489Wystawa w Toruniu wywarła na nim wielkie wrażenie. – Sam ją z zainteresowaniem obejrzałem, bo nie pamiętam połowy rzeczy, które stworzyłem. Czasami bardzo ważne jest zobaczenie starszych prac, które mogą się stać inspiracją na przyszłość – mówił.

Jak stwierdził, chciałby robić więcej zdjęć. – Lubię fotografować fabryki i nagie kobiety. To moje główne inspiracje – dodał.

David Lynch od 44 lat zajmuje się medytacją transcendentalną.  – Medytuję dwa razy dziennie i nigdy tego nie pominąłem. Dzięki medytacji mamy więcej energii, lepiej się czujemy, odchodzi od nas stres, depresja, nienawiść. To nie jest przeciwko żadnej religii, ale to po prostu coś, co pomaga – powiedział.

Na wystawie znalazło się aż 350 prac Lyncha. Ekspozycję można oglądać w toruńskim  CSW „Znaki czasu” do 18 lutego.

IMG_7445Drugą wystawą w Toruniu otwartą w ramach Camerimage jest najnowszy projekt Gregory’ego Crewdsona, znakomitego amerykańskiego fotografa pt. „Cathedral of the Pines”. Wystawa została przygotowana we współpracy z galerią Gagosian w Nowym Jorku. Twórca czerpie w swoich pracach  z malarskiej i filmowej estetyki.

Jak sam przyznał, zafascynowany jest twórczością Davida Lyncha, a jego filmy odmieniły jego życie. – Staram się, aby moje fotografie opowiadały jakąś historię. W moich zdjęciach najważniejsze jest światło, barwa i kolor. Poszukuję w swojej pracy piękna i tajemnicy – mówił o swoich pracach Gregory Crewdson.

– Wszystkie zdjęcia zaczynają się od wybrania konkretnego miejsca. Dla mnie jest najpierw miejsce, miejsce, miejsce. Staram się wszystko najpierw ułożyć w swojej wyobraźni. Na zdjęciach są ludzie, których dobrze znam, z którymi pracuję, bądź mieszkają w okolicy – powiedział. – To co uwielbiam w robieniu zdjęć, to zatrzymanie w czasie pewnej chwili. Wiele zależy od patrzącego, jaką ma wizję. Ja mam swoją, ale każda z osób, która ogląda moje fotografie może mieć inne podejście i inaczej coś rozumieć.

IMG_7488Kolekcja Loli Garrido

W poniedziałek, 13 listopada, w bydgoskiej Galerii Miejskiej bwa otwarto wystawę kolekcji fotografii Loli Garrido „In the stream of time” ze specjalną prezentacją prac Lindy McCartney. Ekspozycja jest częścią tegorocznego Camerimage.

Festiwal wielokrotnie w swej historii odwoływał się do wybitnych osiągnięć fotograficznych prezentowanych w ramach wystaw artystycznych, w tym zeszłoroczną wystawę zdjęć autorstwa Jessiki Lange, prace Ryszarda Horowitza, dokumentację fotograficzną in situ Mike’a Figgisa, czy artystyczne portrety współczesnych celebrytów uchwycone przez Bryana Adamsa.

Tegoroczna ekspozycja w bwa to niezwykły zbiór hiszpańskiej znawczyni sztuki, kuratorki wielu wystaw Loli Garrido. Kolekcja obejmuje dziewięćdziesiąt prac, autorstwa sześćdziesięciu jeden mistrzów fotografii, takich jak: Henri Cartier-Bresson, Man Ray, Dorothea Lange, Alexander Rodchenko, Robert Capa, Diane Arbus, Cindy Sherman, Nan Goldin i innych. Długa lista obejmuje zarówno pionierów fotografii, jak i wielkich europejskich i amerykańskich autorów lat dwudziestych i trzydziestych. U boku legendarnych nazwisk fotoreportażu, kolekcja prezentuje osiągnięcia twórców historycznej awangardy, rewolucyjnych fotografów mody, jak i uznanych artystów współczesnych.

Beksiński. Leszczyński. Fantasmagorie

W Bydgoskim Centrum Sztuki otwarto we wtorek, 14 listopada, kolejną wystawę towarzyszącą tegorocznemu festiwalowi „Beksiński. Leszczyński. Fantasmagorie”.

Większość prac prezentowanych na wystawie pochodzi z kolekcji prywatnych, część z nich dostępna jest dla szerszej publiczności po raz pierwszy. Na wystawie możemy obejrzeć fascynujące obrazy Zdzisława Beksińskiego o rysunki Damiana Leszczyńskiego. Dzieła obu tych artystów jeszcze nigdy wspólnie nie dzieliły przestrzeni wystawienniczej. Co ich łączy?  Odwołanie się do swobodnej gry wyobraźni i użycie tradycyjnego warsztatu artystycznego.

Zarówno prezentowane obrazy Beksińskiego, jak i rysunki Leszczyńskiego, ukazują rzeczywistość odmienną od tej, którą znamy z codziennego życia, fantasmagorie odwołujące się do snów, wizji i marzeń, przeniknięte oniryczną atmosferą grozy, tajemniczości i nostalgii.

Oprócz tradycyjnych prac malarskich i rysunkowych na wystawie znalazła się też wirtualna prezentacja „De profundis. Beksiński VR”. Nowoczesna technologia umożliwia odwiedzającym wystawę wniknąć w świat obrazów, stworzonych w oparciu o niezwykłą wyobraźnię Beksińskiego.

Wystawa „Beksiński. Leszczyński. Fantasmagorie” będzie gościła w Bydgoskim Centrum Sztuki do 12 stycznia 2018 roku.

Reklama