Frymark odważnie raczkuje

Wiktoria Raczyńska
,

Bydgoski „Frymark”, organizowany w „Mózgu”, cieszy się rosnącą popularnością. Choć była to dopiero jego trzecia edycja, są już regularni klienci. Po raz kolejny pojawili się tutaj po rzeczy, które poprzednio przypadły im do gustu. A skoro tylu ich wraca, jest to najlepszym potwierdzeniem jakości wystawianych tam produktów.

W niedzielę, mimo sporego mrozu, „Mózg” był pełen gości i wszystkie stoiska – nawet te na zewnątrz – były oblegane zarówno przez kupujących, jak i tylko oglądających z zaciekawieniem. Produkty są, jeśli nie oryginalne, to na pewno wyjątkowe i rzadko spotykane. Co więcej, zaskakują jakością i są zdecydowanie warte swojej ceny.

Pamiętajmy, że udając się na zakupy do takich miejsc jak frymark, dostajemy nie tylko doskonałe rzemieślnicze wytwory za relatywnie niską cenę (produkty tej samej jakości w sklepach kosztowałyby o niebo drożej). Wybieramy także jakość.

I tak, dla przykładu kostkę mydła zakupiliśmy za 10 złotych, ale można jej używać również jako szamponu do włosów. Wystarczy co najmniej na parę miesięcy. Ser kozi kosztował nas już ponad 30 zł za 600 gr. Za butelkę (250ml) oleju lnianego i rydzowego – uwaga to zioło, a nie grzyb – zapłaciliśmy 15 złotych. Pasta z grochu z olejem z winogron i orzechami była za 8 złotych. Rogaliki z mąki razowej, wypełnione dżemem można było dostać po 1,5 zł za sztukę. Chleb to już wydatek rzędu 7 złotych, ale z biomąki.

Kupując w miejscach alternatywnych wspieramy różnorodność oferty rynkowej, a ta, wbrew pozorom (obfitość i dostępność pozornie wszystkiego) jest dość uboga. Dla przykładu spróbujmy przy całej ofercie pieczywa, które mamy w sklepach, znaleźć chleb bez chemicznych dodatków, a na półkach uginających się od mydła spróbujmy znaleźć takie bez szkodliwej chemii albo oleju palmowego. Poszukajmy w sklepie prawdziwe sery, masło czy kiełbasę.

Wszytko to mamy na Frymarku. Warto więc udać się tam i zainteresować przedstawianą przez nich ofertą. Na pewno znajdziemy tam niejeden pomysł na oryginalny prezent dla rodziny czy przyjaciół. Im więcej będzie odwiedzających i kupujących, tym większa i bogatsza będzie z czasem oferta sprzedających. Impreza raczkuje, więc pomóżmy jej wypromować się i zróbmy tam od czasu do czasu zakupy – nie muszą być skromne. Warto, bo smaczne i tanie.

Reklama