Dziecko w świecie Montessori

Tomasz Welcz
,

Czy można sobie wyobrazić szkołę bez stopni, bez kar, ale i bez pochwał, bez klasówek i sprawdzianów, zadań domowych? Maria Montessori stworzyła system wychowawczy i edukacyjny, który stawia na swobodny rozwój dziecka. Jego podstawową zasadą musi być wolność ucznia, bo to ona wyzwala jego kreatywność.

Czym zatem jest edukacja według zasad Montessori? Co daje dziecku? Jaką wiedzę i w jaki sposób przyswaja tu uczeń? Czy ta wiedza i umiejętności pozwalają mu po zakończeniu edukacji poradzić sobie w życiu? I w końcu, czy rodzice mają pełną świadomość tego, jak wygląda nauka i wychowanie w placówkach, które funkcjonują w oparciu o metody Montessori?

– Montessori stało się modne. Przychodzą rodzice, widzą piękne materiały i mówią – jest fajnie. Ale materiały to nie wszystko. To jest sprawa, na którą szczególnie uczulam rodziców, czy dana placówka uczy według zasad Montessori, czy tylko według elementów tego systemu. To trzeba doprecyzować. Jest wolność, samodzielność, niezależność dziecka. Jeżeli mówimy, że mamy elementy Montessori, to pojawia się pytanie, z czego rezygnujemy, a co zostawiamy. Jeżeli wybieramy wolność, to nie da się jej realizować, jeśli otoczenie nie jest odpowiednio zorganizowane. Bo dziecko tylko wtedy jest wolne, kiedy ma przygotowane materiały i może z nich swobodnie korzystać, wtedy kiedy ono chce. Żeby było samodzielne, to materiały muszą być dla dziecka dostępne zawsze, a nie wtedy kiedy pani przychodzi o godzinie 12.00 i mówi: „a teraz będziemy rysować”.  Bo wtedy nie ma ani elementów wolności, ani samodzielności, ani niezależności – mówi Małgorzata Wyżykowska, właścicielka przedszkola i szkoły podstawowej Montessori w Toruniu, dyrektorka Europejskiego Centrum Edukacji Montessori.

DSC_0262W systemie Montessori nie stosuje się kar i nagród, nie ma pochwał i ocen. A co jest w zamian? Należy rozwijać w dziecku wewnętrzną dyscyplinę, umiejętność samokontroli i odpowiedzialności za swoje czyny. Nauczyciele powinni wspierać wewnętrzną motywację każdego ucznia, dla którego najlepszym motorem do działania jest jego własny sukces.

Jak podkreśla Małgorzata Wyżykowska, nauczyciele nie poprawiają błędów dzieci, gdyż każdy materiał Montessori ma kontrolę błędu, co daje możliwość samokontroli w procesie edukacji. – Nauczyciel nie może być wyrocznią czy ekspertem, ma być przewodnikiem po otoczeniu. Z dzieckiem musimy rozmawiać, musi być zachowana komunikacja. Aktywność ma wypływać z samego dziecka. Nauczyciele muszą stworzyć na tyle stymulujące otoczenie, aby dziecko ukształtowało siebie – mówi.

Uczniowie nie korzystają z podręczników ani zeszytów ćwiczeń, ale z materiałów Montessori, kart pracy i książek naukowych, a zdobytą wiedzę utrwalają wykonując określone projekty. Nie ma tu też sprawdzianów, klasówek i dyktand. Uczniowie w każdej dziedzinie i na każdym etapie swojego rozwoju mają możliwość korzystania z dostępnych w klasie testów, by sprawdzić poziom swojej wiedzy. – Każdy test uczniowie sprawdzają samodzielnie, liczba popełnionych błędów jest dla dziecka informacją, nad którym zagadnieniem warto jeszcze popracować. Dzieci nie oszukują i nie ściągają, ponieważ nauczyciele nie sprawdzają ich zadań i testów. Gdyby chciały oszukać, to oszukałyby same siebie. Każdego dnia uczymy się, że błędy są naszymi przyjaciółmi, nikt więc nie wstydzi się swoich pomyłek, bo każdy z nas je codziennie popełnia – tłumaczy Małgorzata Wyżykowska.

12030854_925688374159700_1684466183_nJak zatem wygląda edukacja w systemie Montessori? Lekcje z poszczególnych przedmiotów przeprowadzane są w formie indywidualnej. W proces uczenia zaangażowane są wszystkie zmysły, co umożliwia zdobycie trwałej i gruntownej wiedzy z danej dziedziny. Wiedza, i to od przedszkola, przekazywana jest od ogółu do szczegółu.

– Na przykład historia – zaczynamy od teorii dziejów, idziemy dalej, wielki wybuch, na geografii zaczynamy od wszechświata, galaktyk, Układu Słonecznego. Zajęcia z przyrody od tego, że świat dzieli się na sztuczny i naturalny, a naturalny na przyrodę ożywioną i nieożywioną, a ożywioną dzielimy na pięć królestw. Przedszkolak już wie, że grzyb nie jest rośliną. Chodzi o to, aby dzieci potrafiły szukać informacji. My tworzymy taką mapę. Dziecko wie, że jest wszechświat, że mieszka na planecie Ziemia w Układzie Słonecznym, wie jak Ziemia jest zbudowana i potem już wchodzi w szczegóły. W szkole konwencjonalnej zaczyna się od szczegółów. Dziecko dowiaduje się, że mieszka w Bydgoszczy czy Toruniu,  ale takie pojęcia jak Bydgoszcz, Toruń, województwo kujawsko-pomorskie, nawet Polska dla przedszkolaka nie są na początku zrozumiałe. Potrafi natomiast zrozumieć, że żyje we wszechświecie, że w Układzie Słonecznym jest osiem planet, że są kontynenty, że mieszka na kontynencie, który nazywa się Europa, a potem już jest przepaść. Bo ludzie wymyślili podziały administracyjne, których dzieci nie czują. One nie są w stanie sobie wyobrazić, że wymyślono podział na 16 województw. Do tej wiedzy uczniowie dochodzą po kolei, zaczynając od spraw globalnych. Uczniowie wybierają sobie dziedziny, które ich szczególnie interesują. Poruszając się jednak po różnych dziedzinach wiedzy rolą nauczyciela jest, aby przemycił on także takie zagadnienia jak części mowy i części zdania, treści matematyczne i inne – mówi Małgorzata Wyżykowska.

Nie ma potrzeby zadawania zadań domowych, bo dzieci zdobywają i utrwalają wiedzę podczas pracy własnej i ich potrzeby edukacyjne i rozwojowe w całości zaspokajane są w szkole. Dzieci uczestniczą we wszystkich zebraniach z rodzicami. Mają możliwość zaprezentowania poziomu swojej wiedzy i efektów pracy w szkole. Wszystkie prace i projekty przechowywane są w formie portfolio, które dla rodziców stanowią źródło informacji na temat aktywności dziecka.

Pytaniem, wręcz już klasycznym, z którym najczęściej spotyka się Małgorzata Wyżykowska jest, jak dziecko po szkole Montessori, poradzi sobie w prawdziwym życiu? – Zawsze się zastanawiam, jak na nie odpowiedzieć. Dziwi mnie, że nikt nie pyta, jak radzą sobie dzieci po ukończeniu tradycyjnej szkoły, konwencjonalnej edukacji, w systemie, który nie bardzo się sprawdza. Jeżeli uczeń w szkole Montessori nauczy się dokonywać wyborów, mówić o swoich potrzebach, myśleć krytycznie, będzie miał wysokie poczucie własnej wartości, samodyscyplinę bez kar, nagród, będzie umiał współpracować, szanować świat, ludzi, zwierzęta, rośliny, to odpowiedź jest oczywista.

Reklama