Bezpieczne opalanie

Barbara Kozber
,

O blokerach i przygotowaniu skóry na lato Barbara Kozber rozmawia z mgr Hanną Dolecką, kosmetologiem, wizażystką, od wielu lat prowadzącą w Bydgoszczy swój gabinet kosmetyczny.

Wiele lat temu jeden z moich francuskich przyjaciół powiedział: „Nie rozumiem was, kobiety. Wydajecie masę pieniędzy na maseczki i dobre kremy, po czym rujnujecie skórę twarzy eksponując ją na słońcu”. Podziela Pani jego zdanie?

Absolutnie tak! Każda kobieta dobrze wygląda muśnięta promieniami słońca. Opalenizna jest piękna, a słońce jest potrzebne dla zdrowia. Pozytywnie wpływa na nasz system nerwowy, dotlenia organizm, wzmacnia system immunologiczny, doskonale działa przeciwzapalnie, np. na cery z trądzikiem młodzieńczym. Niestety, znacznie bardziej szkodzi skórze. Nadmierne promieniowanie UV powoduje fotostarzenie się skóry. Działanie tak zwanych wolnych rodników w skórze i organizmie prowadzi do uszkodzeń lipidów naskórka, utraty wewnątrzepidermalnej wody, zakłóceń w strukturach DNA, co może prowadzić do nowotworów skóry.  Nie jestem przeciwniczką ani solariów, ani kąpieli słonecznych, ale  zawsze z umiarem. Często jeżdżąc gdzieś w świat czy nad nasze polskie morze widzę, szczególnie osoby w dojrzałym wieku, które siedzą w koszach i wręcz „smażą się” na słońcu.  Nie zdają sobie sprawy, że starzeją się od razu o kilka, kilkanaście lat.

Często dermatolodzy wręcz  zakazują wystawiania twarzy do słońca i proponują blokery sięgające nawet 100 procent… 

My, kosmetolodzy, także zalecamy używanie latem preparatów z filtrami przeciw UVA i UVB. Blokery są bardzo ważne, szczególnie dla osób z cerami jasnymi, suchymi, wrażliwymi, z widocznymi rozszerzonymi naczyńkami. Panowie również powinni je stosować. Proszę pamiętać, aby po każdej kąpieli ponownie nakładać kosmetyk z filtrem. Chroni on skórę przed nadmierną pigmentacją, plamami po słońcu.

Jeżeli już rzeczywiście mamy te przebarwienia, to czy można je jakoś zlikwidować w gabinecie kosmetologicznym?

Usuwanie i rozjaśnianie można rozpocząć dopiero w okresie jesienno-zimowym lub bardzo wczesną wiosną,  np. zabiegiem zwanym IPL. Jest to zabieg podobny do lasera, który selektywnie wybiera barwnik i działa rozpraszając melaninę, która się zbiera w różnych partiach skóry, nie tylko na twarzy, ale i na ciele. Bardzo istotne, aby nie wychodzić na słońce kiedy stosujemy niektóre antybiotyki. Musimy zapytać lekarza, czy  nie są one foto-alergiczne.

Jak przygotować skórę na lato?

Przed słońcem wszystkie skóry mieszane, łojotokowe powinny być oczyszczone z zalegającego sebum, żeby skóra miała czyste, zwężone pory i była naprawdę dobrze przygotowana na urlop. Trzeba ją  nawilżyć, proszę pamiętać o ciele. My o nim bardzo mało myślimy. Całe ciało powinno być objęte pillingiem, który powinniśmy robić raz w tygodniu. Także bardzo ważne  jest, aby ten „stary”, łuszczący się, zrogowaciały naskórek „zostawić w domu”,  pozbyć się go. Wtedy skóra zupełnie inaczej reaguje. Pamiętać trzeba o tym, aby używać kremów przed i po opalaniu z filtrami, oszczędzać twarz, ponieważ ona i grzbiety dłoni szybciej się starzeją, gdyż okrągły rok narażone są na wszystkie warunki atmosferyczne. Musimy o nią szczególnie dbać i chronić. Modne są kapelusze, duże okulary, szczególnie, gdy widoczne są np. brodawki łojotokowe czy inne znamiona. Natomiast po kąpielach słonecznych bardzo dobrze jest przyjść do gabinetu na serię zabiegów nawilżających z algami, kwasem hialuronowym, kolagenem, masaży i zabiegów rewitalizacji skóry.

Artykuł ukazał się w magazynie „Świat Zdrowia”, z którym Barbara Kozber  na stałe współpracuje.

Reklama