Bezpieczna zabawka pod choinkę

Tomasz Welcz
,

Odliczamy już dni do świąt Bożego Narodzenia. Przedświąteczna gonitwa po sklepach udziela się wszystkim. Na stołach nie może zabraknąć tradycyjnych potraw, a pod choinką prezentów. Dzieci już z niecierpliwością czekają na to, co im przyniesie Święty Mikołaj. Wybierając zabawkę, jak ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, musimy jednak przede wszystkim kierować się bezpieczeństwem naszych pociech.

Co obecnie jest na topie, jeżeli chodzi o zabawki? Jak dowiedzieliśmy się w bydgoskich sklepach, do łask wracają gry planszowe, które są coraz ciekawsze, z bardzo bogatą grafiką. – Tradycyjnie też, pluszaki, ale z różnymi elektronicznymi funkcjami, na przykład pluszowe pieski, wykonujące różne polecenia i oczywiście misie. Nadal popularne są klocki, wielu rodziców szuka też zabawek edukacyjnych – słyszymy.

Na dziecięce marzenia duży wpływ mają książki i filmy oraz związane z nimi różnego rodzaju gadżety. Teraz dużą popularnością cieszą się, na przykład, figurki bohaterów filmu „Trolle” czy też gadżety dotyczące filmu „Osobliwy dom pani Pelegrine” i oczywiście wszystko co jest związane ze światem „Gwiezdnych wojen” – szczególnie najnowszą produkcją „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”. A książki – w tym przypadku króluje, a jakże, „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”.

– Moje dzieci zażyczyły sobie klocki Lego Friends, grę planszową i mikroskop – mówi pani Justyna. – Oczywiście, wszystko to znajdą pod choinką.

– Lista życzeń mojej siedmioletniej córki jest bardzo długa – śmieje się pani Katarzyna. – Ale jakoś porozdzielało się, przynajmniej część tych prezentów, pomiędzy rodziną. Dostanie, między innymi łyżwy, grę planszową, pluszaka i pamiętnik na hasło.

Jak radzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w przypadku każdej zabawki warto sprawdzić, czy dziecko może jej bezpiecznie używać.

Na co zatem szczególnie powinni zwrócić uwagę rodzice? – Przede wszystkim na to, czy zabawka jest dostosowana do wieku dziecka. Te, które nie są przeznaczone dla maluchów poniżej trzeciego roku życia, mogą zawierać małe elementy, którymi może się zadławić. Warto sprawdzić, czy zabawka nie ma ostrych czy wystających krawędzi, którymi może się skaleczyć. Te składane muszą mieć blokadę, linki i sznurki przy zabawkach nie powinny być ani zbyt długie, ani zbyt cienkie – tłumaczy Luiza Chmielewska, naczelniczka Wydziału Prawno-Organizacyjnego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy.

Wszystkie zabawki powinny mieć instrukcję w języku polskim, na każdej musi być także znak CE, oznaczający deklarację producenta, że produkt spełnia wymagania bezpieczeństwa.

Kontrole przeprowadzane przez inspektorów trwają praktycznie przez cały rok.  Obejmują one sklepy i hurtownie, ale także importerów i producentów zabawek. – W tym roku na terenie województwa przeprowadziliśmy w sumie 11 kontroli, w tym 9 było zaplanowanych, a dwie po zgłoszeniu przez klientów – dodaje Luiza Chmielewska. – Niestety, nie wszystkie zabawki są bezpieczne dla dzieci. W sumie nasi inspektorzy zakwestionowali 17 zabawek, między innymi stwierdzono, że do ich produkcji użyto złych materiałów, niewłaściwy był sposób i jakość wykonania.

A co, jeżeli nie trafimy w marzenia naszej pociechy? Jeżeli zabawka nie ma wad, a tylko nie podoba się dziecku, jej zwrot zależy od dobrej woli sprzedawcy. Inaczej jest w przypadku zakupu w sklepie internetowym – możemy ją zwrócić w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny.

Jeżeli natomiast rodzice mają wątpliwości, co do bezpieczeństwa czy jakości zabawki, mogą się zwrócić do Inspekcji Handlowej lub UOKiK.

Zabawki są wysyłane do Specjalistycznego Laboratorium Badania Zabawek w Lublinie, posiadającego certyfikat UOKiK, gdzie sprawdza się, czy jest to produkt bezpieczny dla dziecka.

Reklama