Bez miłości… w Operze Nova

Wiktoria Raczyńska
,

Już piąte pokolenie bawi się i zachwyca tym operetkowym arcydziełem Kálmána. „Księżniczka czardasza”, genialnie wyreżyserowana, z komediowymi gagami rodem z filmu, jedna z najlepszych produkcji Opery Nova poprzedniej dekady, prezentowana jest w najbliższy weekend: 14, 15 i 16 lutego.

Akcja sceniczna dzieje się w Polsce międzywojennej – w Warszawie i Wilnie, w modnym lokalu, którego bywalcami są m.in. sanacyjni oficerowie oraz w pałacu kresowej arystokracji. Prawdziwy teatr emocji. A muzyka? To największe osiągnięcie kompozytorskie Kálmána: Choć na świecie dziewcząt mnóstwo, Artystki z variété, Nie szukaj szczęścia za górami, za lasami, W rytm walczyka… – to zna każdy mieszkaniec Europy.

Za pulpitem dyrygenckim stanie Piotr Wajrak. W roli tytułowej kolejno: Darina Gapicz i Dorota Sobczak. Jako książę Edwin: Łukasz Gaj i Adam Zdunikowski, wierny przyjaciel, Toni: Szymon Rona i Jakub Zarębski, hrabianka Anastazja: Marta Ustyniak-Babińska i Dorota Nowak. W roli starego księcia: Ryszard Smęda.

Choć tytuł ten już szósty rok widnieje na afiszu Opery Nova, to zdobycie biletów na „Księżniczkę czardasza” jest wciąż trudne. Pozostało już jedynie kilka miejsc na 16 lutego, natomiast na każdy wieczór można nabyć „wejściówkę”. Ponieważ spektakle przypadają w „Walentynkowy weekend” Opera zaprasza do obejrzenia wystawy archiwalnych „pocztówek miłosnych” p.n . #LOVEPME., powiększonych i wydrukowanych w formie plakatów. Ekspozycja prezentowana jest dzięki uprzejmości kolekcjonera, Mariana Sołobodowskiego, nieprzypadkowo wpisuje się w termin imienin św. Walentego, patrona zakochanych.

materiały nadesłane: Ewa Chałat, Opera Nova w Bydgoszczy

Reklama